Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.
W pewnej chwili z odrętwienia ocknął się właściciel czary. Zaczął sobie przypominać chwile zwycięstw i swoje samopoczucie w tym czasie. Nieświadomie wyprostował się i zaczął poruszać się tak jak wtedy, gdy wygrywał. Jego oczy też były pełne światła i nadziei.
Autor: Ewa Damentka