Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.
W pewnej chwili światło uniosło się w górę i podzieliło się. Część została w czarze i dalej rosła, a część popłynęła w stronę smutnego, nieco zagubionego chłopca. Otoczyła go i delikatnie zaczęła głaskać jego czoło, policzki i ręce. Chłopiec rozluźnił się trochę i światło wpłynęło do jego serca, głowy i brzucha. Po chwili wypełniło całe ciało. Zmartwiona buzia rozjaśniła się i młody człowiek poczuł nadzieję. Uwierzył, że kiedyś osiągnie to, o czym przed chwilą tak tęsknie marzył. Już wiedział, że wszystko jest możliwe. Wyprostował się i uśmiechnął.
Teraz jego życie należy do niego, a nadzieja, miłość i światło zawsze mu towarzyszą, wzmacniając jego odwagę i umiejętności.
Autor: Młody Adept