Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.
W pewnej chwili coś zamruczało. Był to kot śpiący wygodnie na swoim posłaniu. Promyki słońca obudziły go i zaciekawiony zaczął je łapać. Przy okazji strącił czarę z regału. Ta spadła prosto w ręce zaniepokojonej hałasem właścicielki. Starsza pani umieściła z powrotem czarę na regale, a przy okazji od słońca i czary otrzymała duży prezent – obudzoną nadzieję i pewność, że mimo wieku nadal czeka ją ciekawe, pełne pasji życie. Zaczęła częściej wychodzić z domu, odnowiła kontakty towarzyskie i szybko weszła w wir nowych zajęć. Przestała mieć czas na smutki i rozpamiętywanie. Dzieci i wnuki zdziwione były zmianą, ale też bardzo ucieszone, mimo że musiały się teraz bardzo starać, żeby nadążyć za babcią. Cóż, każdemu warto życzyć takiego wigoru i sił witalnych.
Autor: Ewa Damentka