Zapomniana czara zwycięstwa – 36

Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.

W pewnej chwili czara się przebudziła. Rozejrzała się po pokoju i z niedowierzaniem odkryła, że jej zdobywca jest teraz sędziwym staruszkiem. Pomyślała, że z nim nie zdobędzie już nowych trofeów, więc zaczęła przyglądać się odwiedzającym go ludziom, jego rodzinie, przyjaciołom i uczniom. Kilka osób przykuło jej uwagę i zaczęła się z nimi dzielić swoją nadzieją i oczywistością zwycięstwa. Nie wiedzieć czemu, osoby te częściej zaczęły odwiedzać starego sportowca. Rozmawiały z nim na różne tematy, zwierzały się z marzeń i prosiły o radę. Starszy pan ożywił się, znowu poczuł się użyteczny. I tak, na oczach czary, rozpoczęły się indywidualne treningi, przygotowujące jego gości na osiągnięcie sukcesu, pielęgnowanie go i jednoczesne pielęgnowanie skromności i pokory, które w połączeniu z ambicją i pracowitością przynoszą wiele korzyści i gwarantują ciekawe życie pełne sukcesów w pracy i sporcie oraz dobrych relacji z ludźmi.

Autor: Ewa Damentka