Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.
W pewnej chwili właściciel czary, przepełniony jej światłem, poszedł z wizytą do swojego syna. Powiedział do niego – „Przepraszam”, a serce syna otworzyło się, a wtedy światło czary wpłynęło do niego i rozlało się w całym jego ciele.
Autor: Danuta Majorkiewicz