Zapomniana czara zwycięstwa – 11

Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.

W pewnej chwili w czarze było tak dużo światła, że ulewało się ono na zewnątrz. Było go pełno w jednym pokoju i rozlewało się do następnego pomieszczenia, aż dom i serca domowników rozjaśniły się. A światło dalej się mnożyło.

Autor: Danuta Majorkiewicz