Wesołe światełka oplotły miejskie drzewa, budynki i latarnie. Świąteczny nastrój udzielał się nie tylko przechodniom. Bardzo mocno odczuwali go również sprzedawcy, którzy mieli w tym okresie znacznie więcej pracy. Co chwilę ktoś wchodził do sklepu, sprzedawcy prezentowali, pokazywali, opowiadali, dopóki spełniony klient nie wyszedł z wybranym prezentem.
Autor: Anna-Maria