Wesołe światełka oplotły miejskie drzewa, budynki i latarnie. Świąteczny nastrój udzielał się nie tylko przechodniom. Bardzo mocno odczuwały go również jeże. Krzątały się przy czymś i nie za bardzo było wiadomo przy czym. Coś wąchały, obchodziły i chyba czegoś szukały. Gdy spadł deszcz, założyły czerwone kalosze i poszły na grzyby.
Autor: Adam