Ulice wielkiego miasta – 6

Ulice wielkiego miasta mokre były od deszczu i odbijały sylwetki przechodzących ludzi. W kałużach widoczne były także kolorowe parasolki, które błyszczały i rozweselały trochę szaro-buro-czarny tłum przechodniów. Również młody komar uśmiechnął się do świata, bo dzisiaj pierwszy raz rozwinął swoje skrzydełka.

Autor: Stokrotka