Trzymasz w dłoniach – 44

Trzymasz w dłoniach sfatygowany list, dopiero co dostarczony przez pocztę. Długo szedł. Wiele lat… Wpatrujesz się w litery pisane ręką dobrze znanej ci kiedyś osoby i być może z pewnym niedowierzaniem czytasz: „Kochany, jakoś nie było okazji, by wcześniej powiedzieć Ci, ile dla mnie znaczysz i podziękować za Twoją obecność w moim życiu. Szczególnie gorąco dziękuję Ci za Twoją pasję, jaką jest wędkarstwo. Te Twoje opowieści o wędkarzach i ich przygodach przykuwają moją uwagę. Pochłaniają mnie całą. Jesteś mistrzem skupiania uwagi na tym, co mówisz, a mówisz ciekawie i z dozą humoru, Twojego humoru, który bardzo lubię”.

Autor: Danuta Majorkiewicz