Trzymasz w dłoniach – 12

Trzymasz w dłoniach sfatygowany list, dopiero co dostarczony przez pocztę. Długo szedł. Wiele lat… Wpatrujesz się w litery pisane ręką dobrze znanej ci kiedyś osoby i być może z pewnym niedowierzaniem czytasz: „Kochany, jakoś nie było okazji, by wcześniej powiedzieć Ci, ile dla mnie znaczysz i podziękować za Twoją obecność w moim życiu. Szczególnie gorąco dziękuję Ci za stabilność i majestat. Wytrwałość i siłę. Wszystko rośnie. Trawa i drzewa. Są to jednak inne rośliny, ale są częścią przyrody. Przyroda współpracuje, tworzy nowe struktury”.

Autor: Adam