Trzymasz w dłoniach – 1

Trzymasz w dłoniach sfatygowany list, dopiero co dostarczony przez pocztę. Długo szedł. Wiele lat… Wpatrujesz się w litery pisane ręką dobrze znanej ci kiedyś osoby i być może z pewnym niedowierzaniem czytasz: „Kochany, jakoś nie było okazji, by wcześniej powiedzieć Ci, ile dla mnie znaczysz i podziękować za Twoją obecność w moim życiu. Szczególnie gorąco dziękuję Ci za twą otwartość i miłość, którą się darzyliśmy nawzajem. Za miłość, która owocuje we mnie, pozwala przejść przez trudne chwile mojego życia. Odczuwam ogromną wdzięczność do Ciebie, bo tą miłością nagromadzoną dzięki Tobie mogłam dzielić się z innymi”.

Autor: Danuta Majorkiewicz