Młoda kobieta – 66

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do salonu kosmetycznego. Już dawno myślała o tym, by sprawić sobie drobną i jednocześnie ważną przyjemność. Po chwili z ulgą poddała się relaksującemu masażowi twarzy.

Autor: Zyta

Młoda kobieta – 9

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do swojego domu znajdującego się naprzeciw klubu. Usiadła przy oknie i obserwowała wchodzących i wychodzących. Gdy otwierały się drzwi, przez chwilę widać też było wnętrze. Kobieta zamyśliła się… „Klub Anonimowych Księżniczek – co to może być”? Uznała, że trochę jeszcze przyjrzy się jego gościom. Potem zdecyduje, co zrobić. Może warto jednak tam pójść z przyjaciółmi?

Autor: Zyta

Ulice wielkiego miasta – 37

Ulice wielkiego miasta mokre były od deszczu i odbijały sylwetki przechodzących ludzi. W kałużach widoczne były także kolorowe parasolki, które błyszczały i rozweselały trochę szaro-buro-czarny tłum przechodniów. Również samochody i autobusy wydawały się trochę weselsze, gdy odbijały się w nich kałuże i kolorowe parasolki.

Autor: Zyta

Ulice wielkiego miasta – 26

Ulice wielkiego miasta mokre były od deszczu i odbijały sylwetki przechodzących ludzi. W kałużach widoczne były także kolorowe parasolki, które błyszczały i rozweselały trochę szaro-buro-czarny tłum przechodniów. Również moja mama się wtedy uśmiechnęła. Popatrzyła na mnie i powiedziała, że nie musimy od razu wracać do domu. Zapytała, czy chcę z nią pójść na spacer do parku, a potem do kawiarni na lody i ciastka.

Autor: Zyta

Trzymasz w dłoniach – 5

Trzymasz w dłoniach sfatygowany list, dopiero co dostarczony przez pocztę. Długo szedł. Wiele lat… Wpatrujesz się w litery pisane ręką dobrze znanej ci kiedyś osoby i być może z pewnym niedowierzaniem czytasz: „Kochanie, jakoś nie było okazji, by wcześniej powiedzieć Ci, ile dla mnie znaczysz i podziękować za Twoją obecność w moim życiu. Szczególnie gorąco dziękuję Ci za naleśniki z serem. Dotąd je pamiętam. Nikt nie umie robić ich tak dobrze jak Ty”.

Autor: Zyta