Trzymasz w dłoniach – 14

Trzymasz w dłoniach sfatygowany list, dopiero co dostarczony przez pocztę. Długo szedł. Wiele lat… Wpatrujesz się w litery pisane ręką dobrze znanej ci kiedyś osoby i być może z pewnym niedowierzaniem czytasz: „Kochanie, jakoś nie było okazji, by wcześniej powiedzieć Ci, ile dla mnie znaczysz i podziękować za Twoją obecność w moim życiu. Szczególnie gorąco dziękuję Ci za obrazy czy filmy życia. Są to historie i zdarzenia. Gniew, radość i smutek, powinność. Myślę, że nie należy blokować słońca, gdy ono świeci.

Autor: Adam

Trzymasz w dłoniach – 13

Trzymasz w dłoniach sfatygowany list, dopiero co dostarczony przez pocztę. Długo szedł. Wiele lat… Wpatrujesz się w litery pisane ręką dobrze znanej ci kiedyś osoby i być może z pewnym niedowierzaniem czytasz: „Kochanie, jakoś nie było okazji, by wcześniej powiedzieć Ci, ile dla mnie znaczysz i podziękować za Twoją obecność w moim życiu. Szczególnie gorąco dziękuję Ci za piękno Twoich rysunków. Za koloryt i delikatność twoich pasteli i plastyczność obrazów olejnych. Twoje prace wzruszają i prowadzą mnie na łąki i do lasów. Przypominają o świeżości wiosennych brzozowych listków”.

Autor: Ewa Damentka

Trzymasz w dłoniach – 12

Trzymasz w dłoniach sfatygowany list, dopiero co dostarczony przez pocztę. Długo szedł. Wiele lat… Wpatrujesz się w litery pisane ręką dobrze znanej ci kiedyś osoby i być może z pewnym niedowierzaniem czytasz: „Kochany, jakoś nie było okazji, by wcześniej powiedzieć Ci, ile dla mnie znaczysz i podziękować za Twoją obecność w moim życiu. Szczególnie gorąco dziękuję Ci za stabilność i majestat. Wytrwałość i siłę. Wszystko rośnie. Trawa i drzewa. Są to jednak inne rośliny, ale są częścią przyrody. Przyroda współpracuje, tworzy nowe struktury”.

Autor: Adam

Trzymasz w dłoniach – 11

Trzymasz w dłoniach sfatygowany list, dopiero co dostarczony przez pocztę. Długo szedł. Wiele lat… Wpatrujesz się w litery pisane ręką dobrze znanej ci kiedyś osoby i być może z pewnym niedowierzaniem czytasz: „Kochanie, jakoś nie było okazji, by wcześniej powiedzieć Ci, ile dla mnie znaczysz i podziękować za Twoją obecność w moim życiu. Szczególnie gorąco dziękuję Ci za to, że uczyłaś mnie, odkąd sięgam pamięcią, uczciwości. Wpisałaś ją we mnie tak mocno, że dziś jest ona jedną z moich podstawowych wartości. Dziękuję”.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Trzymasz w dłoniach – 10

Trzymasz w dłoniach sfatygowany list, dopiero co dostarczony przez pocztę. Długo szedł. Wiele lat… Wpatrujesz się w litery pisane ręką dobrze znanej ci kiedyś osoby i, być może z pewnym niedowierzaniem, czytasz: „Kochany, jakoś nie było okazji, by wcześniej powiedzieć Ci, ile dla mnie znaczysz i podziękować za Twoją obecność w moim życiu. Szczególnie gorąco dziękuję Ci za Twoją dobroć i życzliwość, które stale mi towarzyszyły – nawet gdy Ciebie nie było przy mnie. Dawałeś mi poczucie bezpieczeństwa. Jesteś dla mnie uosobieniem spokoju – taką oazą spokoju w trudnych czasach, a jednocześnie życzliwym towarzyszem podróży. Wiem, że zawsze mogłam i nadal mogę liczyć na Ciebie. Dziękuję…”.

dla Adama napisała Ewa Damentka

Trzymasz w dłoniach – 9

Trzymasz w dłoniach sfatygowany list, dopiero co dostarczony przez pocztę. Długo szedł. Wiele lat… Wpatrujesz się w litery pisane ręką dobrze znanej ci kiedyś osoby i być może z pewnym niedowierzaniem czytasz: „Kochanie, jakoś nie było okazji, by wcześniej powiedzieć Ci, ile dla mnie znaczysz i podziękować za Twoją obecność w moim życiu. Szczególnie gorąco dziękuję Ci za to, że byłaś w moim życiu”.

Autor: Anna-Maria

Trzymasz w dłoniach – 8

Trzymasz w dłoniach sfatygowany list, dopiero co dostarczony przez pocztę. Długo szedł. Wiele lat… Wpatrujesz się w litery pisane ręką dobrze znanej ci kiedyś osoby i być może z pewnym niedowierzaniem czytasz: „Kochanie, jakoś nie było okazji, by wcześniej powiedzieć Ci, ile dla mnie znaczysz i podziękować za Twoją obecność w moim życiu. Szczególnie gorąco dziękuję Ci za intelektualną specyfikę Twoich wypowiedzi, upór i czysty zlew. Gdy drgają drzewa, Ty jesteś spokojna. Wycierasz wytarte i trwasz w swoich przekonaniach. Urocze jest bycie pewną swoich przekonań oraz pilnowanie tego jak jednomyślny zamek warowny”.

Autor: Adam

Trzymasz w dłoniach – 7

Trzymasz w dłoniach sfatygowany list, dopiero co dostarczony przez pocztę. Długo szedł. Wiele lat… Wpatrujesz się w litery pisane ręką dobrze znanej ci kiedyś osoby i być może z pewnym niedowierzaniem czytasz: „Kochany, jakoś nie było okazji, by wcześniej powiedzieć Ci, ile dla mnie znaczysz i podziękować za Twoją obecność w moim życiu. Szczególnie gorąco dziękuję Ci za Twój piękny głos. Pamiętam, kiedy śpiewałeś w chórze z Orkiestrą Polskiego Radia. Słyszałam Ciebie kilka razy, w radiu. Z przyjemnością Cię słuchałam i byłam z Ciebie dumna. Nadal jestem”.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Trzymasz w dłoniach – 6

Trzymasz w dłoniach sfatygowany list, dopiero co dostarczony przez pocztę. Długo szedł. Wiele lat… Wpatrujesz się w litery pisane ręką dobrze znanej ci kiedyś osoby i być może z pewnym niedowierzaniem czytasz: „Kochanie, jakoś nie było okazji, by wcześniej powiedzieć Ci, ile dla mnie znaczysz i podziękować za Twoją obecność w moim życiu. Szczególnie gorąco dziękuję Ci za natchnienie. Pokazałaś mi swój świat. Pokazałaś, że można żyć bez strachu, lęku i cierpienia. Pokazałaś mi, jak mogę zostawić za sobą przeszłość i że mimo tego, że się zmieniam, to cały czas pozostaję i nadal pozostanę sobą. Dziękuję”.

Autor: Ewa Damentka

Trzymasz w dłoniach – 5

Trzymasz w dłoniach sfatygowany list, dopiero co dostarczony przez pocztę. Długo szedł. Wiele lat… Wpatrujesz się w litery pisane ręką dobrze znanej ci kiedyś osoby i być może z pewnym niedowierzaniem czytasz: „Kochanie, jakoś nie było okazji, by wcześniej powiedzieć Ci, ile dla mnie znaczysz i podziękować za Twoją obecność w moim życiu. Szczególnie gorąco dziękuję Ci za naleśniki z serem. Dotąd je pamiętam. Nikt nie umie robić ich tak dobrze jak Ty”.

Autor: Zyta