Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.
W pewnej chwili pojawiło się dno tak czyste i tak błyszczące, że nie było już wątpliwości, że co szare i bure wyparowało. Z każdą sekundą można było dostrzec, że budzi się nowe zwycięstwo.
dla Andrzeja napisał Patisonek