Ambitne drożdże rosły na potęgę. Zamierzały zdobyć cały świat, więc uznały, że im bardziej urosną, tym więcej ich będzie, a wtedy będą miały większe szanse na zrealizowanie swojego celu.
Autor: Zyta
ćwiczenia literackie
Ambitne drożdże rosły na potęgę. Zamierzały zdobyć cały świat, więc uznały, że im bardziej urosną, tym więcej ich będzie, a wtedy będą miały większe szanse na zrealizowanie swojego celu.
Autor: Zyta
Trzymasz w dłoniach sfatygowany list, dopiero co dostarczony przez pocztę. Długo szedł. Wiele lat… Wpatrujesz się w litery pisane ręką dobrze znanej ci kiedyś osoby i być może z pewnym niedowierzaniem czytasz: „Kochanie, jakoś nie było okazji, by wcześniej powiedzieć Ci, ile dla mnie znaczysz i podziękować za Twoją obecność w moim życiu. Szczególnie gorąco dziękuję Ci za to, że bardzo mnie irytowałaś. Zazdrościłam Tobie wszystkiego – urody, mądrości, zdolności i skuteczności. Zawzięłam się. Nie chciałam być gorsza od Ciebie. Dzięki temu żyję teraz dużo lepiej, niż żyłabym, gdybym nie chciała wykazać, że nie jestem od Ciebie gorsza. Nie podpisuję się, bo chcę, żebyś sama zgadła kim jestem. Może po latach rozpoznasz moje pismo… Dałam je przyjacielowi z prośbą, by wysłał mój list wiele lat po jego napisaniu…. A może zgadnij, kim jesteśmy? Kim my wszyscy jesteśmy? Myślę, że większość postępowała tak jak ja. Prawie każde z nas Ci zazdrościło”.
Autor: Jagoda
Wesołe światełka oplotły miejskie drzewa, budynki i latarnie. Świąteczny nastrój udzielał się nie tylko przechodniom. Bardzo mocno odczuwały go również latarnie. Ozdobione kolorowymi światełkami czuły się bardzo dostojne i bardzo ważne.
Autor: Merlinek
Trzymasz w dłoniach sfatygowany list, dopiero co dostarczony przez pocztę. Długo szedł. Wiele lat… Wpatrujesz się w litery pisane ręką dobrze znanej ci kiedyś osoby i być może z pewnym niedowierzaniem czytasz: „Kochanie, jakoś nie było okazji, by wcześniej powiedzieć Ci, ile dla mnie znaczysz i podziękować za Twoją obecność w moim życiu. Szczególnie gorąco dziękuję Ci za naleśniki z serem. Dotąd je pamiętam. Nikt nie umie robić ich tak dobrze jak Ty”.
Autor: Zyta
Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr… Tymczasem ulicami miasta szli ludzie zajęci swoimi sprawami. Mało kto zwracał uwagę na spadające śnieżynki i piękne świąteczne dekoracje ulic i budynków.
Autor: Merlinek
Wesołe światełka oplotły miejskie drzewa, budynki i latarnie. Świąteczny nastrój udzielał się nie tylko przechodniom. Bardzo mocno odczuwały go również świąteczne duszki, które w tym czasie odwiedzały Ziemię. Cieszyły się, że ludzie dbają o świąteczny nastrój i celebrują te cudowne chwile pięknej iluminacji.
Autor: Jagódka