Skupiony Merlin – 20

Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która tańczyła z z zapamiętaniem. Wyglądało, jakby zapomniała o całym świecie. Poruszała się wdzięcznie i co chwila zmieniała postać. Merlina to zaniepokoiło, bo zwykle Złota Rybka zachowywała się powściągliwie i poprawnie. „Ciekawe, co ją tak cieszy?” – pomyślał. „Babcia Jaga powiedziała jej, żeby zaczęła pracować tak jak Złota Rybka z baśni, którą znalazła w księgozbiorze Kokoryczki” – szepnął Głos. „To znaczy?” – bezgłośnie zapytał Merlin. „Będzie jej dużo lżej i częściej będzie z nami” – cichutko wyjaśnił mu Głos, a bardzo głośno obwieścił, że Babcia Jaga zaprasza wszystkich na kolację.

Autor: Archiwista SC

Skupiony Merlin – 19

Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która podpłynęła do mężczyzny spacerującego brzegiem rzeki. Porozmawiała z nim. W czasie pogawędki dowiedziała się, że jej rozmówca jest dyrektorem banku i ma możliwość udzielenia komuś pomocy. Nie wiedział tylko, komu pomóc, bo nie znał nikogo takiego. Złota Rybka ucieszyła się bardzo, bo ona znała. Osoba ta pilnie wsparcia finansowego, a że była dobrym człowiekiem, to Złota Rybka postanowiła opowiedzieć o niej dyrektorowi.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Skupiony Merlin – 17

Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która jakby nie wiedziała, co robić. Szarpała się, raz w jedną, raz w drugą stronę. Obserwując szamocącą się Rybkę, postanowił jej pomóc. Zapytał, co ją gnębi. Złota Rybka powiedziała, że chce spełnić życzenie rybaka, który ją złowił. Zażyczył sobie, że chce być bogatym człowiekiem. Uznała więc, że sprawi, że w jego życiu pojawi się dużo pieniędzy. Będzie je zarabiał z łatwością. Gdy tylko zaczyna realizować tę wizję, to czuje się sparaliżowana i potężny głos mówi jej, że ma przestać. Okazuje się, że rybak tak bardzo boi się bogactwa, że chce być biedny, kiedy tylko jego sytuacja materialna się choć odrobinę poprawi. Postanowiła więc, że obdarzy go bogactwem biedy. Pomoże mu, żeby był bardziej biedny niż dotąd – ale gdy tylko zaczyna to realizować, to czuje ogromny smutek, chce się jej płakać i słyszy rybaka, który prosi ją o bogactwo. Tak więc zaczyna co chwila realizować to jedną, to drugą wizję i ciągle przerywa działanie. Jest skołatana i już nie wie, co ma z tym fantem zrobić. Merlin zapytał ją, czy rybak mówiąc o bogactwie powiedział, że ma mieć dużo pieniędzy? Rybka odpowiedziała, że nie – bo rzekł tylko, że „chce być bogatym człowiekiem”. Merlin zamyślił się. Po chwili powiedział, żeby Złota Rybka zostawiła rybaka, bo nie powinna realizować życzenia, które już jest spełnione – jeśli ktoś ma w sobie takie sprzeczności, jak ten człowiek, to niewątpliwie jest bardzo bogaty w problemy. I na pewno ma ich aż nadto – dużo więcej niż trzeba.

Autor: Ewa Damentka

Skupiony Merlin – 15

Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która weszła właśnie do pokoju. Wyglądała mizernie, jakby była bardzo zmęczona. Merlin podsunął jej fotel i podał kubeczek z orzeźwiającym napojem.

– Było ciężko, czy bardzo ciężko? – zapytał.

– Okropnie – odpowiedziała Złota Rybka – składali reklamacje i nie chcieli mnie puścić.

– Czemu nie odpłynęłaś – zainteresowała się Kokoryczka.

– Bo Złote Rybki służą ludziom, wróżkom i czarodziejom – odparła Złota Rybka i po chwili zastanowienia dodała – w twoim świecie też powinny być moje kuzynki.

– Chyba są, ale myślę, że mają lżejsze zadanie niż ty.

– No, nie wiem… – Złota Rybka mówiła z lekkim powątpiewaniem – mam szukać ludzi, odkryć jaką mają potrzebę i zaproponować, że spełnię ich marzenia.

Kokoryczka patrzyła na Złotą Rybkę z otwartymi ustami i oczami wielkimi jak spodki od filiżanki. Merlin, widząc jej reakcję, zapytał:

– Czy w twoim świecie Złote Rybki pracują inaczej?

Kokoryczka uśmiechnęła się z zakłopotaniem i wyjaśniła:

– Według naszych baśni, to człowiek ma złowić Złotą Rybkę, która może spełnić tylko trzy jego życzenia – i to dopiero po tym, jak ją z powrotem wypuści do morza, rzeki lub jeziora.

Teraz Merlin i Złota Rybka patrzyli na Kokoryczkę z otwartymi ustami. Całe życie spędzili w świecie magii i czarów, ale takiej bajki jeszcze nie słyszeli…

Autor: Archiwista SC

Skupiony Merlin – 14

Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która nerwowo przemierzała duże akwarium wzdłuż i wszerz. Złotą Rybkę złowił Andrzej, ale nie potrafiła ona spełniać życzeń. W związku z tym Andrzej przekazał ją Merlinowi po to, żeby czarodziej poddał ją szkoleniu ze spełniania życzeń. Gdyby szkolenie się nie udało, to Merlin umówił się z Andrzejem, że wspólnie zjedzą Złotą Rybkę przyrządzoną przez Andrzeja.

dla Andrzeja napisał Dżony

Skupiony Merlin – 13

Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która wierciła się i machała płetwami, usiłując znaleźć wygodną pozycję. Wszystko jej przeszkadzało – woda, zapachy, żwirek, glony…

Merlin westchnął, wziął siatkę i, złapawszy Złotą Rybkę, przeniósł ją ostrożnie do szklanego kulistego akwarium wypełnionego tylko wodą.

Złota Rybka rozluźniła się i wyraźnie było widać, że poczuła się jak ryba w wodzie.

Autor: Ewa Damentka

Skupiony Merlin – 12

Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która lekko uśmiechnęła się do wędkarza siedzącego na brzegu rzeki. Przemówiła do niego, wyjaśniając, że ludzie często proszą o różne rzeczy. Proszą i proszą, ale nie wiedzą, że proszą nie tak, jak trzeba, że mało w nich wiary. Zapominają, że wiele zależy od nich samych.

Autor: Danuta Majorkiewicz