Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która zmęczona pływała wte i wewte. Wreszcie ocknęła się i spojrzała smutno na Merlina.
– Ci ludzie sami nie wiedzą, czego chcą – powiedziała – Myślą jedno, mówią drugie, a oczekują trzeciego.
– Czarodzieje niestety robią tak samo – skomentował Merlin.
– Jak mam spełniać ich życzenia? Które z nich? To mówione, pomyślane, czy oczekiwane?
– Wiesz, Rybko, ja zawsze skupiam się na tym, co jest pragnieniem ich serca. U Wróżek i Czarodziejów zwykle pragnienie serca jest jednocześnie największą potrzebą.
– Czy u ludzi też tak jest? – zapytała Złota Rybka.
– Mam taką nadzieję – mruknął Merlin.
Autor: Archiwista SC