Skupiony Merlin – 39

Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która zdobywała właśnie swoją moc. Nabywała ją. Zostały jej dane umiejętności, których wcześniej nie znała. Obserwował jej oszołomienie, a w miarę upływu czasu budującą się pewność siebie. Dar spełniania życzeń innych ludzi, to taka umiejętność, która daje możliwość uszczęśliwiania innych, a nie siebie. Nie wszyscy są w stanie jej sprostać.

Autor: Anna-Maria

Skupiony Merlin – 37

Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która pocieszała Merlinka*.

– Czemu on to zrobił? Czy mogę wrócić do mojego świata? – skarżył się bezradny chłopiec.

– Nie wiem kochanie, a twój powrót nie ode mnie zależy – spokojnie odpowiedziała Złota Rybka, przytulając szlochającego chłopca.

– Co się stało? – spytała Kokoryczka.

– Merlinku, co znowu zrobiłeś? – rzeczowo zagadnęła Zyta.

– To nie on – ze smutkiem odpowiedziała Jęczyduszka.

Jęczydusza patrzyła na chłopca z rozpaczą, a Jenczy z namysłem. Ona jedna nie wydawała się ani zaskoczona, ani zasmucona nieoczekiwanym wydarzeniem. Podeszła do Babci Jagi, która właśnie weszła do pracowni.

– Babciu, pozwól, że przedstawię ci mojego Merlinka*.

– Twojego… Merlinka…?

– Zaraz wyjaśnię… – Głos zaczął mówić, ale przerwał nagle. Słychać było tylko jego głęboki oddech, jakby chciał uporządkować myśli.

Złota Rybka z chłopcem podeszła do Jenczy i razem stanęli przed Babcią Jagą.

– Babciu, to Merlinek* ze świata, z którego do was przybyłam – kontynuowała Jenczy.

– Eksperymentowaliśmy, czy uda się nam wymieniać informacjami – wyjaśnił Głos – wspólnie z drugim Głosem* uznaliśmy, że na początek doprowadzimy do spotkania dwojga uczniów.

– To wiem – przerwała mu Babcia Jaga – ustaliliśmy, że spróbujecie zorganizować kilkuminutowe spotkanie Jagódek lub Merlinków.

– Merlinek nalegał, że chce pierwszy, ale nie przewidzieliśmy, że miał własne plany, sprzeczne z naszymi – wyjaśniał dalej zakłopotany Głos.

– Jakie?

– Wepchnął Merlinka* do naszego świata, a sam udał się do świata Jenczy – wyjaśnił Głos.

Merlinek* zatrząsł się, a Złota Rybka mocno go przytuliła. Patrzyła błagalnie na Babcię Jagę, która powiedziała:

– Chłopcze, witamy w naszej szkole. Czuj się jak u siebie w domu. Jagódka i Jęczyduszka zaprowadzą cię do twojego pokoju, a ja niedługo przyjdę.

Widząc, że Merlinek* nie poruszył się, dodała:

– Złota Rybka pójdzie razem z wami.

Złota Rybka, Jęczyduszka i Jagódka wyszły razem z chłopcem.

Pozostałym w pracowni Babcia Jaga kazała rozejść się do swoich zajęć i obiecała, że wszyscy spotkają się w dużej sali przed kolacją i omówią ostatnie wydarzenia.

Wkrótce zostali tylko we czwórkę: Babcia Jaga, Głos, Jenczy i Merlin.

– Nie wydajesz się zaskoczona – Głos odezwał się do Jenczy.

– W naszej szkole od dawna znana była przepowiednia, że dojdzie do wymiany dwojga uczniów i że wasz uczeń uratuje nasz świat – cicho odpowiedziała Jenczy.

– Merlinek? – zapytał zaskoczony Głos – trudno mi w to uwierzyć. Jest lekkomyślny, a ostatnio staje się coraz bardziej złośliwy i okrutny. Musiałem chronić wiele osób przed jego „żartami”.

– Nie wiemy, czy to jego dotyczy przepowiednia – cicho powiedziała Babcia Jaga i zapytała Merlina:

– Co sądzisz o nowym Merlinku*?

– Złości mnie.

– Czemu – zapytała Złota Rybka, która właśnie weszła do sali – przecież jest taki słodki. I wydaje się być dobrym dzieckiem.

– Właśnie dlatego – warknął Merlin – nie widzę w nim charakteru. Jest posłusznym mazgajem. Łatwo dał się podejść naszemu Merlinkowi.

– Myślę, że w czasem zmienisz zdanie, a na razie poprosimy, żeby zaopiekował się nim Młody Adept – oznajmiła Babcia Jaga i dodała – proszę nas wszystkich, żebyśmy pomogli nowemu Merlinkowi* zaaklimatyzować się w naszej szkole. Ciebie również to dotyczy – powiedziała, patrząc surowo na Merlina.

Autor: Archiwista SC

Skupiony Merlin – 35

Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która pływała sobie tuż pod powierzchnią wody. Tam było najcieplej. Ciepło jest dobre. Ciepła woda ma jednak mniej tlenu, a zimna więcej. Ryby to wiedzą i bezbłędnie znajdują najlepsze miejsca w akwarium.

Autor: Adam

Skupiony Merlin – 34

Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która pływała spokojnie, nieświadoma zainteresowania, jakie wzbudza.

Merlin, stary doświadczony kot, próbował się do niej dostać, ale jego zapobiegliwi właściciele, przykrywając akwarium metalową siatką, zadbali, żeby nie mógł wsadzić łapki do wody. Więc na razie siedział i obserwował, a w jego kociej głowie układały się kolejne plany.

Autor: Ewa Damentka

Skupiony Merlin – 33

Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która potrafi rozwiązać wiele problemów różnych ludzi – ale tylko tych, którzy są pełni wiary i pokorni oraz nie są zachłanni. Do Złotej Rybki zgłosiła się kobieta, która miała do spłacenia dług i bardzo chciała go spłacić. Czuła, że odzyska swoją uczciwość, gdy ów dług spłaci, ale niestety nie miała tyle pieniędzy. Podzieliła się swoim kłopotem ze Złotą Rybką i bardzo prosiła o pomoc. Złota Rybka wysłuchała kobietę i jej pomogła.

Autor: Danuta Majorkiewicz