Stado obłoków – 52

Stado obłoków przepływało nad piękną zieloną krainą. Były białe, puchate i kojarzyły się z wypoczynkiem. Położyłam się na łące, przypatrując się ich powolnemu ruchowi, a potem nawet nie zauważyłam, jak oczy same mi się zamknęły i zasnęłam, śniąc o białej chmurce, którą podróżowałam, tak jakby była latającym dywanem.

Autor: Ewa Damentka

Stado obłoków – 51

Stado obłoków przepływało nad piękną zieloną krainą. Były oryginalne i przybierały ciekawe kształty. Para zakochanych leżała na łące i trzymając się za ręce, patrzyła na chmurki, przypisując im nazwy zwierząt i przedmiotów. Nad nimi przepływały obłoki w kształcie zająca, delfina, kangura, kota, filiżanki, imbryka, a nawet lampy Aladyna z unoszącym się nad nią dymkiem. Ten ostatni kształt zainspirował ich do tego, żeby wymyślić życzenie skierowane do dżina znajdującego się w lampie. Ciekawe, czy zostanie ono spełnione?

Autor: Ewa Damentka

Stado obłoków – 49

Stado obłoków przepływało nad piękną zieloną krainą. Były białoszare, rozświetlone na obrzeżach słonecznymi promieniami. Stanowiły natchnienie dla grupki amatorów malarstwa, którzy siedzieli na łące i uwieczniali płynące obłoki na płótnie lub kartonie. Malujący farbami olejnymi patrzyli z odrobiną zazdrości na tych, którzy malowali pastelami i robili szybkie szkice, które pozwalały uchwycić zmieniające się konfiguracje obłoków oświetlonych słońcem.

Autor: Ewa Damentka

Stado obłoków – 47

Stado obłoków przepływało nad piękną zieloną krainą. Były krwistoczerwone ze złotymi niteczkami. Zachodzące słońce zabarwiło je soczyście, dodając do żywej czerwieni odrobinę pomarańczowej i złotej poświaty. Czerwień swoim ciepłym blaskiem kładła się na zielonej krainie, jej łąkach, lasach i małych domkach rozrzuconych gdzieniegdzie. Białe domy miały teraz purpurowe ściany, a czerwone, szare i czarne dachy mieniły się różnymi odcieniami czerwieni. Nawet twarze ludzi były inne niż zwykle. Wszyscy mieli skórę o ciepłym czerwono-pomarańczowym odcieniu.

Autor: Ewa Damentka