Harfistka delikatnie – 52

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również zza ściany skowyt psa tęskniącego za swoim właścicielem, który rano wyszedł do pracy. Pies wył i skowyczał całe godziny.

Harfistka zwykle również wychodziła rano do pracy, teraz jednak była mocno przeziębiona i musiała zostać w domu. Zatyczki włożone do uszu nie pomagały. Psie nieszczęście przedzierało się przez nie wywołując mieszaninę irytacji i współczucia.

Kobieta postanowiła zagrać na harfie, żeby nie wyjść z wprawy i żeby oderwać myśli od nieszczęśliwego psa. Długo grała i nawet nie zauważyła, że po pewnym czasie pies dostosował swój skowyt do jej gry, a po jeszcze dłuższym czasie zaczął cicho skamleć.

Gdy harfistka skończyła grać, w całym budynku panowała cisza.

Autor: Ewa Damentka

Harfistka delikatnie – 51

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również szelest kartek z nutami przekładanych przez młodszą siostrzyczkę harfistki. Dziewczynka z przejęciem wykonywała swoje zadanie, a reszta rodziny słuchała w skupieniu, delektując się piękną muzyką.

Autor: Ewa Damentka

Harfistka delikatnie – 50

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również zapach smakowitej zupy gotowanej przez mamę harfistki. „Muzyka muzyką, ale jeść trzeba” – myślała mama, doprawiając zupę w rytm melodii granej przez córkę.

Autor: Ewa Damentka

Harfistka delikatnie – 49

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również przez uchylone okno i razem z mgłami snuł się po łąkach. Harfa swoim delikatnym i bajkowym dźwiękiem rozlewała się wokół różowych koniczyn. Ton zatrzymał się w kępie mchu, łasze żółtego piasku, kwitnącym majeranku. Otulił trawy na łące i zamilkł wraz z końcem utworu.

dla Darii napisała Magda z Dachu

Harfistka delikatnie – 48

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również chrobot i stukanie robotników, którzy remontowali sąsiednie mieszkanie. Miło im się pracowało przy dźwiękach harfy. A harfistka, uprzedzona przez sąsiadów o planowanym remoncie, zaopatrzyła się w zatyczki do uszu, które skutecznie tłumiły hałas dobiegający zza ściany. Kiedy remont się skończy, znów będzie słyszała melodie, które gra…

dla Darii napisała Ewa Damentka

Harfistka delikatnie – 47

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również do najdalszych zakątków parku przez otwarte okna kawiarni, w której występowała harfistka. Ptaki wśród gałęzi drzew kwiliły wesoło w rytm delikatnego dźwięku harfy. Spacerowicze stąpali subtelnie, w ciszy, chodząc dookoła kawiarni, słuchając przepięknego koncertu – połączenia kojących dźwięków harfy, śpiewu ptaków i delikatnego szumu wiatru. A wierzba rosnąca na brzegu stawu muskała swymi gałęziami taflę wody.

dla Darii napisała Danuta Majorkiewicz