Młoda kobieta – 30

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Znalazła się w pięknym pałacu. W środku tańczyło wiele par – same księżniczki i książęta. Pomyślała, że ma nieodpowiedni strój. Spojrzała na swoje ubranie i zaskoczona zobaczyła piękną suknię oraz wspaniałe, wygodne pantofelki. Od razu poczuła się lepiej. Podszedł do niej przystojny książę i zaprosił do tańca. Wirowała w rytm melodii, mimo że nigdy nie umiała tańczyć, a przynajmniej tak się jej wcześniej wydawało.

Autor: Merlinek*

Młoda kobieta – 29

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła z zainteresowaniem, myśląc: „Klub Anonimowych Księżniczek – to coś dla mnie”. Od dawna na drzwiach jej pokoju przyklejona była tabliczka z napisem „Pokój Księżniczki”. Mimo tego, że zdążyła już dorosnąć, napis ów jej nie przeszkadzał.

Dopiero po wielu spotkaniach w Klubie Anonimowych Księżniczek do kobiety dotarło, ile musi pozdejmować z siebie ubranek: „nie chcę”, „nie lubię”, „nie potrafię”, „zawsze”, „nigdy nie będę kurą domową”. Na szczęście na spotkania klubu uczęszczała regularnie, zdejmując z siebie ciężar własnych przekonań i z czasem dokonała zmiany.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 28

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. W środku było mnóstwo światła, praktycznie nie było żadnego zacienionego zakątka. Meble – stoły i fotele też były jasne, wszelkie inne wyposażenie także. Kobieta pomyślała, że gdyby była właścicielką tego lokalu, pomyślałaby o kontrastach… Teraz jednak to pomieszczenie rozświetlało jej myśli, więc dzisiejszego dnia nic by nie zmieniała.

dla Danusi napisał Adam

Młoda kobieta – 27

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. W środku były same kobiety. Niektóre przymierzały suknie balowe, inne sprawdzały, jak prezentują się w koronie oraz pięknych naszyjnikach. Było kilkadziesiąt wzorów koron – otwarte i zamknięte, skromne i ozdobne. Każda kobieta mogła dopasować sobie taką, jaka jej najbardziej odpowiadała.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 26

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła, a tam siedziały przy porcelanowych filiżankach z herbatą najbardziej zacne damy z pierwszych stron gazet i ekranów filmowych całego świata. Poderwały się radośnie na jej widok i powitały, wskazując czekające wolne krzesło przy stole z przepiękną zastawą w jej ulubionym kwiatowym wzorze. Nie ulegało żadnej wątpliwości, że to miejsce było specjalnie dla NIEJ i dla nikogo innego… Było jej z tym dobrze…, nawet bardzo. Uśmiechnęła się sama do siebie i z gracją pierwszej damy podniosła do ust swoją porcelanową filiżankę…

dla Danusi napisała Ewa Majewska

Młoda kobieta – 25

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła wprost na spotkanie księżniczek. Jedna z nich mówiła:

– Nie umiem gotować, sprzątać, prasować. Nie chcę mieć dzieci.

– To jak chcesz znaleźć męża? – spytała prowadząca.

Nowo przybyła kobieta słuchała z przerażeniem. W jej głowie kłębiło się mrowie myśli – „jak to, ja nie jestem wyjątkowa, jedyna?” Wybiegła z lokalu.

Potem stopniowo przeszła metamorfozę. A z nią jej życie i jej dom.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 24

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Oniemiała. Znalazła się na plaży, gdzie był bar z zimnymi napojami. Najpierw myślała, że to był sen. „Skoro już tu jestem, napiję się czegoś zimnego, a później pomyślę co dalej”.

Autor: Adam

Młoda kobieta – 23

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła prosto na zbira, który mierzył do niej z pistoletu. Ruchem głowy nakazał jej wejście w głąb sali. Przerażona zobaczyła dużą grupę dziewcząt równie przestraszonych jak ona.

– Jeszcze jedna, dwie i możemy jechać – powiedział głośno drugi zbir. Inni groźnie patrzyli na kobiety.

Tymczasem drzwi uchyliły się i weszła kolejna dziewczyna. Zanim drzwi zdążyły się zamknąć, coś wleciało do sali, uderzyło ze stukotem w podłogę i zaczęło wytwarzać kłęby dymu. Kobieta walczyła o oddech i utrzymanie świadomości. Nie udało się. Zasnęła, a razem z nią pozostałe dziewczęta i bandyci, którzy chcieli je porwać.

* * *

Obudziła się w wygodnym łóżku. Słyszała ptasie trele, a przez okno widziała błękit nieba i korony pięknych drzew.

– Witaj księżniczko – powitał ją miły głos pokojówki – Masz pewnie wiele pytań…

– Tak…

– Nasza pani wszystko wyjaśni. Teraz pomogę ci się ubrać, a potem zejdziesz na śniadanie.

Kobieta zdziwiona popatrzyła na piękną suknię przyniesioną przez pokojówkę, która tymczasem zajęła się przygotowaniem gorącej kąpieli. Księżniczka z rozkoszą zanurzyła się w olbrzymiej wannie, potem ubrała się i zeszła na dół, do olbrzymiej jadalni. Prawie wszystkie księżniczki już w niej były. Na znak lokaja zajęły miejsca przy stole, a do jadalni weszła przepiękna królowa.

Powitała księżniczki i powiedziała, że te, które zechcą, mogą pozostać w jej świecie. Będą honorowymi gośćmi i z czasem każda z nich otrzyma swój własny pałac. Tym, które nie odnajdą się w baśniowym świecie, królowa zapewni bezpieczny powrót do ich własnej rzeczywistości.

„Trudny wybór” – pomyślała młoda kobieta – tu nierealny świat, a tam niebezpieczeństwo”. „Niekoniecznie” – usłyszała we własnej głowie nieznany głos – „wrócisz bezpiecznie i do bezpiecznej sytuacji. Nie musisz decydować teraz, możesz pobyć tu trochę i potem zdecydować”.

Kobieta skorzystała z propozycji. Po miesiącu uznała jednak, że nie może i nie chce odnaleźć się w bajce, w której jej życzenia są spełniane, zanim jeszcze zdąży je wyraźnie sformułować. Podziękowała królowej za gościnę i poszła do swojej komnaty, by zdrzemnąć się przed drogą do realnego świata. Miała wyruszyć o świcie…

* * *

Ocknęła się, leżąc w sali szpitalnej. Podłączona była do jakiejś aparatury, która właśnie teraz zaczęła głośno piszczeć. Do sali wpadło kilka osób – lekarze, pielęgniarki.

– Przebudziła się wreszcie – ktoś powiedział z ulgą.

– Co się dzieje – zapytała zdziwiona.

– Zdrowiejesz, niedługo dowiesz się więcej – odpowiedział uśmiechnięty lekarz.

Na salę weszło kilka nowych osób, wszystkie w mundurach.

– Doktorze, kiedy możemy ją przesłuchać – zapytała rzeczowo jedna z tych postaci.

– Myślę, że niedługo, na razie niech dojdzie do siebie – odparł lekarz.

Po złożeniu przez kobietę zeznań, śledczy zdecydowali się zaspokoić jej ciekawość. Okazało się, że obserwowali wcześniej Klub Anonimowych Księżniczek i zauważyli, że wchodzące tam kobiety znikały. Nie wychodziły z klubu, za to na zaplecze podjeżdżały samochody z zacienionymi szybami i odjeżdżały potem do miejsc związanych z hazardem i prostytucją. Policjanci, za zgodą prokuratury, wrzucili do środka kuleczkę z substancją usypiającą. Gdy weszli do klubu znaleźli wiele dowodów obciążających jego właścicieli i udzielili pomocy znajdującym się tam osobom. Niektóre z nich już wróciły do domów.

W głowie młodej kobiety kłębiło się wiele pytań, ale ich nie zadawała, świadoma, że śledczy nie odpowiedzą. Więc musi z nimi żyć. Na razie wystarczy, że ma wspomnienia z baśniowej krainy, gdzie była traktowana jak prawdziwa księżniczka. Zasypiając usłyszała lekki szept – „Księżniczką nigdy nie przestaje się być. Jak nią zostałaś, to już nią jesteś i zawsze będziesz”. Szept był cichutki i księżniczka nie była pewna, czy go naprawdę usłyszała, czy tylko się jej tak zdawało.

Autor: Jagoda

Młoda kobieta – 22

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła.

– Dobrze, że już jesteś – powitała ją matka – czemu tak późno?

– Mamo, przecież to obciach! Skąd ci przyszła do głowy taka nazwa?

– A co ci przeszkadza? Bierz się do pracy. Za dwie godziny otwieramy.

Dziewczyna z westchnieniem zaczęła szorować podłogę, a potem czyściła kuchenne sprzęty.

Matka przyniosła jej strój Kopciuszka i poleciła:

– Przebierz się w to i pracuj cały czas. Jak wszystko będzie czyste, to zaczynaj od początku. Nie chowaj się po kątach, masz być widoczna. Podłogę szoruj przynajmniej kilka razy w ciągu najbliższych godzin. Jeśli jakaś flądra będzie chciała sobie poużywać na tobie, to jej pozwól.

– Czemu?

– Zobaczysz, zarobimy na tym i to nieźle.

Ku zdziwieniu dziewczyny, czas pokazał, że matka miała rację. Razem z córką wkrótce rozszerzyły działalność i sieć Klubów Anonimowych Księżniczek prężnie się rozwijała.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 21

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła, a tam znajome twarze kobiet z Klubu Seniorek poprzebieranych za Barbie. „O rany, z kim ja się zadaję”!

Autor: Stokrotka