Młoda kobieta – 50

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Zobaczyła swoje szkolne koleżanki. Ucieszyły się na jej widok. Przywitały ją serdecznie i zaprosiły do stolika.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 49

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. I już wiedziała, że trafiła tu nie przez przypadek, pchana jakąś magiczną siłą. Wiedziała, że już nie może się zatrzymać. W końcu nie bała się jutra, była we właściwym czasie i miejscu.

dla Danusi napisał Patisonek

Młoda kobieta – 48

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Na stoliku leżały czasopisma, wzięła jedno z ich i zaczęła czytać. Nikt nie zwrócił na nią uwagi. Jej myśli kłębiły się coraz bardziej – „Czy jestem ładna? A może wyglądam mało inteligentnie? Czy jestem zgrabna?”. Każda z kobiet będących w lokalu „Klubu Anonimowych Księżniczek” zajęta była sobą i każda oczekiwała, że ktoś się nią zainteresuje. Wszystkie próbowały zwrócić na siebie uwagę. Młoda kobieta wstała i zaproponowała wspólną grę w kalambury. Dzięki temu wszystkie się zintegrowały i współpracowały ze sobą, bawiąc się przy tym doskonale.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 47

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. W sali pełno było dziewcząt równie nieśmiałych jak ona. Po chwili zjawiła się starsza pani wyglądająca jak dobra wróżka. Rozejrzała się z uśmiechem i zapytała:

– Czy któraś z was jest prawdziwą księżniczką?

Dwie dziewczyny nieśmiało potwierdziły.

– Dobrze kochaniutkie, pomożecie swoim koleżankom stać się księżniczkami?

– Jak? – zapytała jedna z nich.

– A jak myślisz? – odpowiedziała staruszka.

Dziewczyna zastanowiła się, potem podeszła do najbliżej stojącej dziewczyny i patrząc jej w oczy powiedziała:

– Witaj siostro.

Wyróżniona dziewczyna chwilę stała milcząca i zaskoczona, potem rozjaśniła się, spojrzała na księżniczkę z uśmiechem i skinęła głową. Patrzyły na siebie, jakby się rozumiały bez słów. U uśmiechem spojrzały na swoje sąsiadki i, patrząc im w oczy, każda z nich wypowiedziała tę magiczną formułkę – „Witaj siostro”…

Po chwili sala była pełna młodych, dystyngowanych księżniczek.

– Co teraz? – zapytała jedna z nich.

– A jak my myślisz? – zainteresowała się staruszka.

– Komu pomóc? Kogo wesprzeć? Jak łączyć bycie księżniczką z codzienną pracą? … – propozycje sypały się z różnych stron.

Słysząc to staruszka uśmiechnęła się i wyszła z sali. Była pewna, że nowe księżniczki poradzą sobie znakomicie. A ona teraz pojedzie do kolejnego miasta, tam też jest dużo księżniczek, które nie są świadome swojego statusu, obowiązków i przynależności do wielkiej wspólnoty księżniczek, anonimowych księżniczek, które w swoim życiu dają piękne przykłady szlachectwa i wielkoduszności połączonych z klasą, skromnością i pokorą.

Autor: Jenczy

Młoda kobieta – 46

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do pokoju kolekcjonera. Trudno było określić zainteresowania zbieracza, bo wszędzie były najróżniejsze rzeczy. Jedyną prawidłowością było to, że wszystko, co się tam znajdowało, było bardzo stare.

Autor: Adam

Młoda kobieta – 45

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do sali pełnej rozmaitych istot. Zdawało się jej, że jest na planie wielu filmów jednocześnie. Ludzie i Klingoni rozmawiali z wróżkami Wings. Ferengi targowali się z Harry’m Potterem, a Hermiona Granger tłumaczyła Bajoranom, jak przygotować wywar miłosny. Królowa Zima, rozluźniona i zrelaksowana, tańczyła z Kapitanem Kirkiem. Scotty tłumaczył Tomciowi Paluchowi, jak może kierować swoim latawcem. Baba Jaga poddawała się zabiegom kosmetycznym. Aang pisał coś na klawiaturze przenośnego komputera, a Katara i Sokka przyglądali się z zaciekawieniem występowi elfów i Piotrusia Pana. Kobieta z wrażenia zatrzymała się w progu. „Witaj w świecie fantazji, księżniczko” – powitał ją miły głos, a kamerdyner poprowadził do stolika w głębi sali. Gdy usiadła, zobaczyła, że do klubu weszły kolejne osoby. Przywitał je Robin Hood i księżniczka Leia. Zabawa trwała do białego rana. Aż żal było wychodzić z klubu.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 44

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. W dużej sali na scenie siedziało dziesięć drag Queen. „Ale numer!” – pomyślała.

– Chodź kochana do nas! Znajdzie się miejsce jeszcze dla jednej królowej!

– Dziękuję! Do Królowej to mi jeszcze brakuje. Szukam Klubu Księżniczek.

– Ach! To dalej prosto i pierwsze drzwi w lewo…

Autor: Stokrotka

Młoda kobieta – 43

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Kobieta będąca w środku zaprosiła ją, by usiadła. Zaproponowała – „kawa czy herbata? A może ciasteczko?” Była bardzo mila, ale wydawała się sztuczna. Nie czekała na odpowiedzi młodej kobiety. Zaczęła opowiadać o sobie. Nowo przybyła nie przerywała jej, więc ta mówiła, i mówiła. W młodej kobiecie zażenowanie rosło coraz bardziej. Kawy ani herbaty nie dostała, więc pożegnała się i wyszła.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 42

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła na uroczystość wigilijną. Mogła się ugościć, obserwować rodzinną atmosferę, ale też była niewidoczna dla mieszkańców domu. Dziewczyna pomyślała sobie: „czy to jakiś żart? A może dar”?

Autor: Adam

Młoda kobieta – 41

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła… Z półmroku usłyszała głos mężczyzny, który stał, lekko skłoniony, za ladą:

– Witamy, Waszą Wysokość.

– Ja, a, tak, dzień dobry – dygnęła speszona.

– Jest Pani jedną z Księżniczek Snu, które rzadko widuje się w naszych czasach. Jest nam bardzo miło, że odnalazła Pani naszą prowincjonalną placówkę.

– Istotnie, czasem czuję księżniczką, ale wprawia mnie to w zakłopotanie. Skąd o tym wiecie… Państwo, a tak przy okazji – kto to jest „Wy”? Tylko pana widzę na razie, w tym sklepie czy też klubie.

– O, Pani – odparł mężczyzna w średnim wieku i o niekreślonym odcieniu włosów i bladej skóry – Naszym obowiązkiem i zaszczytem jest odgadywać pragnienia i nieuświadomione żądania Księżniczek. Jest nas wielu wokół Pani; kręcimy się wśród mieszkańców krainy.

– Ale ja – odpowiedziała pewnym głosem młoda kobieta – czuję się Księżniczką. Jednak nikt, w świetle dnia, ani w izbach nie widzi tego. Inaczej jest we śnie.

– Księżniczko, Wasza Wysokość, w snach spotyka Pani wielu ludzi. Proszę kierować nimi, wskazywać drogę… do cierpliwości, trudną drogę do rozmawiania bez unoszenia się na czarcich skrzydłach, ale także drogę dumy, iż wskazuje Pani dobro, jest Pani Księżniczką, radością tej krainy i szlachetnej rodziny królewskiej, choć nie znała ich Pani dotąd, zbyt mało uważnie badając swoje sny. Proszę bardzo, oto miękka bielutka poduszka dla zdrowych snów, a oto pióro i notes. Proszę zapisywać w nim życzenia dla tych, którym zechce Pani przewodzić, i dla siebie także. Dziękuję Waszej Wysokości za złożenie wizyty.

Wręczył jej paczkę, którą z niezwykłą wprawą sporządził w trakcie swojej przemowy.

– Dziękuję bardzo – odpowiedziała Księżniczka i, po lekkim dwornym ukłonie, wyszła z Klubu niosąc misternie zapakowany dar.

A ze stajni za tym tajemniczym lokalem rozległy się odgłosy podkuwania konia, stukot, brzęk żelaza, srebra i złota.

dla Danusi napisał Motyl