Początkujący kucharz – 7

Początkujący kucharz przygotowywał obiad. Z zapałem płukał, obierał, tarł, kroił, siekał, blanszował, podgotowywał i podsmażał, z uwagą dodając do potrawy kolejne składniki. Zaglądał przy tym do swojej książki kucharskiej, żeby wspomóc swój zapał zawartą w niej magią. Magią doświadczeń, magią miłości do dobrego jedzenia, magią rozkoszy, jaką przeżywają łasuchy jedzący pychotki i magią dobroci, jaką emanowały całe pokolenia kucharzy korzystających z tej książki.

Autor: Jagódka

Niebo rozpogadzało się – 3

Niebo rozpogadzało się. Ciężkie chmury odpływały, odsłaniając słońce, które oddychało z ulgą. Od dłuższego czasu usiłowało przebić się przez ciężką warstwę chmur okalających Ziemię. Dzięki pomocy wiatru to się udało i teraz słońce swobodnie docierało tam, gdzie było potrzebne. Rozjaśniało i ogrzewało. Dodawało otuchy i ciepła. Potem ustąpiło miejsca księżycowi i gwiazdom, by rankiem znów ogrzewać i oświetlać Ziemię i jej mieszkańców.

Autor: Jagódka

Ulice wielkiego miasta – 3

Ulice wielkiego miasta mokre były od deszczu i odbijały sylwetki przechodzących ludzi. W kałużach widoczne były także kolorowe parasolki, które błyszczały i rozweselały trochę szaro-buro-czarny tłum przechodniów. Również czarne parasolki na tym zyskały, bo ładnie wyglądały wśród kolorowych koleżanek.

Autor: Jagódka

Wesołe światełka – 27

Wesołe światełka oplotły miejskie drzewa, budynki i latarnie. Świąteczny nastrój udzielał się nie tylko przechodniom. Bardzo mocno odczuwały go również świąteczne duszki, które w tym czasie odwiedzały Ziemię. Cieszyły się, że ludzie dbają o świąteczny nastrój i celebrują te cudowne chwile pięknej iluminacji.

Autor: Jagódka