Rozległą dolinę – 38

Rozległą dolinę otulały wieczorne mgły. Na niebie rozświetlały się kolejne gwiazdy, a młodzi ludzie urządzali imprezę na szczycie wzgórza. Szykowała się długa noc, przy ogniu i gwiazdach. Kiełbaski już były naszykowane, piwo również. Bawili się do białego rana, a ich cienie odbijały się w chmurach, tworząc groteskowe kształty. Na szczęście nikt się nie przestraszył, bo imprezy odbywały się na wzgórzu systematycznie i często towarzyszyły im podobne efekty wizualne.

Autor: Ewa Damentka

Rozległą dolinę – 37

Rozległą dolinę otulały wieczorne mgły. Na niebie rozświetlały się kolejne gwiazdy, a to był zlot szeryfów w amerykańskim miasteczku. Wielka gwiazda każdego z nich lśniła na niebieskim mundurze. Białe włosy jak mgła powiewały dotykając policzków, zatrzymując się na dołeczkach powstających od uśmiechu. Teraz byli przepełnieni radością z otrzymanej emerytury.

Autor: Stokrotka

Rozległą dolinę – 35

Rozległą dolinę otulały wieczorne mgły. Na niebie rozświetlały się kolejne gwiazdy, a nad horyzontem buszował księżyc. Najpierw był wielki, potem coraz mniejszy. Gdy nadeszła noc, obserwatorzy nieba odkrywali Wielki Wóz. Nie przeszkadzała im w tym muzyka dobiegająca z auta stojącego na polu namiotowym.

Autor: Adam

Rozległą dolinę – 34

Rozległą dolinę otulały wieczorne mgły. Na niebie rozświetlały się kolejne gwiazdy, a spośród drzew dobiegała przepiękna pieśń grana na fujarce. Nieznany muzyk ukrył się w zaroślach, jakby nie chciał zdradzić swojej tożsamości. Prawdopodobnie był to jeden z letników, bo pieśni towarzyszyły mieszkańcom doliny dopiero od kilku dni. Czuli się z nimi dobrze. Miło zasypiało się przy ich kojących dźwiękach.

Autor: Ewa Damentka

Rozległą dolinę – 33

Rozległą dolinę otulały wieczorne mgły. Na niebie rozświetlały się kolejne gwiazdy, a księżyc ukradkiem zaglądał do okien. W jednym z nich mamusia tuliła malutkie dziecko. Widok ten go rozczulił i aby nadać tej chwili magiczne znaczenie, poprosił, aby kilka gwiazdek zamigało dla maluszka.

dla Adama napisał Patisonek

Rozległą dolinę – 32

Rozległą dolinę otulały wieczorne mgły. Na niebie rozświetlały się kolejne gwiazdy, a w tafli rzeki płynącej przez dolinę odbijały się miliony gwiezdnych światełek, tworząc bajkowy krajobraz. Mieszkańcy doliny mieli zwyczaj odwiedzać się nawzajem wieczorami. Przychodzili do siebie całymi rodzinami. Rozmawiali. Snuli opowieści z przeszłości, o swych dziadach i pradziadach, poznając się coraz bardziej. Wszyscy mieszkańcy doliny stanowili jedną wielką rodzinę.

Autor: Danuta Majorkiewicz