Droga początkowo łatwa – 40

Droga, początkowo łatwa, stawała się coraz bardziej stroma i momentami zaczynała znikać. Tylko uważny wędrowiec mógł wypatrzeć jej ślady na górskim zboczu. Szczególnie trudno było tuż przed szczytem. Jednak, gdy się go już zdobyło, przychodziła satysfakcja, że podróżnikowi znowu udało się wyrwać z wygodnego życia i podjąć kolejne wyzwanie, zakończone nowym sukcesem.

Autor: Ewa Damentka

Wesołe światełka – 28

Wesołe światełka oplotły miejskie drzewa, budynki i latarnie. Świąteczny nastrój udzielał się nie tylko przechodniom. Bardzo mocno odczuwały go również samochody, które jechały tak ozdobionymi ulicami. Starały się poruszać jak najwolniej, żeby nic nie uronić ze świąteczno-karnawałowego spektaklu. Jednocześnie, dzięki wolnej jeździe, same lepiej prezentowały się. Czuły się, jak modelki na wybiegu – ładne, atrakcyjne i dobrze wyglądające w oczach przechodniów.

Autor: Ewa Damentka

Wesołe światełka – 25

Wesołe światełka oplotły miejskie drzewa, budynki i latarnie. Świąteczny nastrój udzielał się nie tylko przechodniom. Bardzo mocno odczuwały go również myszy kościelne. Były zaintrygowane światełkami, które błyskały, gdy wierni otwierali drzwi, wchodząc do kościoła i wychodząc z niego.

Myszy więc wyjątkowo wyszły ze swoich kątów i zerkały na rozświetlone ulice. Potem, w kolejnych miesiącach, opowiadały sobie o tych atrakcjach i czekały do kolejnych świąt.

Autor: Ewa Damentka

Mała śnieżynka – 60

Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr… Taniec śnieżynek obserwowali ludzie. Niektórzy z nich przystawali, żeby nic nie uronić z tego spektaklu. Inni próbowali robić zdjęcia, ale te nie oddawały uroku chwili. Ktoś próbował nagrywać śnieżynki swoim smartfonem, a jeszcze inni po prostu przeżywali ten piękny moment, każdą cząsteczką ciała chłonąc piękno śnieżynkowego tańca.

Autor: Ewa Damentka

Droga początkowo łatwa – 37

Droga, początkowo łatwa, stawała się coraz bardziej stroma i momentami zaczynała znikać. Tylko uważny wędrowiec mógł wypatrzeć jej ślady na górskim zboczu. Szczególnie trudno było tuż przed szczytem. Jednak, gdy się go już zdobyło, budowała się nadzieja, że kolejne szczyty też zostaną osiągnięte, a wędrowiec zajdzie do nieznanych mu dotąd krain, zdobędzie kolejne góry i będzie w sobie budować pewność wygranej, potrzebną by sięgać po to, co dotąd było nieosiągalne.

Autor: Ewa Damentka

Wesołe światełka – 22

Wesołe światełka oplotły miejskie drzewa, budynki i latarnie. Świąteczny nastrój udzielał się nie tylko przechodniom. Bardzo mocno odczuwali go również wszyscy mieszkańcy miasta. Miło było pomyśleć o oświetlonych ulicach i placach. Chętnie chodziło się tam na spacery i miło było głęboko oddychać, wchłaniając wraz z powietrzem nadzieję, oczekiwanie i świąteczny nastrój.

Autor: Ewa Damentka

Kolorowe fajerwerki – 65

Kolorowe fajerwerki pięknie przyozdabiały nocne, zimowe niebo. Żegnały przemijający Stary Rok i witały Nowy, który właśnie nadszedł, a wraz z nim nowe nadzieje i nowe zmiany. Również wiele starych, jak co roku. Pora odkurzyć zapomniane postanowienia noworoczne z ubiegłych lat i sprawdzić, ile już zrealizowałam. Pora również zapisać cele na Nowy Rok – i…. każdy dzień traktować, jakby był tym jedynym, niepowtarzalnym – pierwszym dniem reszty mojego życia. To tak, jakbym codziennie miała urodziny. Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku !!!

Autor: Ewa Damentka

Wesołe światełka – 20

Wesołe światełka oplotły miejskie drzewa, budynki i latarnie. Świąteczny nastrój udzielał się nie tylko przechodniom. Bardzo mocno odczuwały go również drzewa, którym przeszkadzało spętanie sznurami kabli ze światełkami. Jedynym plusem było to, że mniej ptaków siadało na ich gałęziach. Drzewa nie miały wpływu na to, że ktoś tak je „ozdabiał”, więc znosiły to ze spokojem, czekając na nadejście wiosny, kiedy znów będą mogły rozluźnić się, rozprzestrzenić i wypuścić nowe listki i gałązki.

Autor: Ewa Damentka

Mała śnieżynka – 58

Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr. Śnieżynka starała się lecieć jak najwolniej, bo chciała zobaczyć jak najwięcej.

Wszystko ją interesowało – drzewa, domy, ludzie, psy, koty i ptaki, które przycupnęły na gałęziach drzew. Cieszył ją widok bielejącej ziemi, na którą opadały jej siostry – inne śnieżynki. Ozdabiały one również domy, drzewa, chodniki, ulice i ludzi.

Spadając, zastanawiała się, gdzie osiąść… Kto wie… Może wybierze twoją czapeczkę lub rękawiczkę? Kto wie…

dla Maleństwa napisała Ewa Damentka

Wesołe światełka – 18

Wesołe światełka oplotły miejskie drzewa, budynki i latarnie. Świąteczny nastrój udzielał się nie tylko przechodniom. Bardzo mocno odczuwały go również rowery przymocowane do stojaków. Ludzie jakby mniej chętnie z nich korzystali. Objuczeni zakupami od razu szli do samochodów, tramwajów, autobusów i swoich domów. A rowery lubiły podróżować, więc tęskniły za tym, żeby ludzie znów nimi jeździli. Przypomniały sobie ostatnie wakacje – tłumy spacerowiczów, upał i wielu ludzi na rowerach. „Może znowu wrócą te chwile” – myślały, bezwiednie dołączając do chóru istot składających zamówienia wysyłane do Świętego Mikołaja.

dla Adama napisała Ewa Damentka