Kolorowa pocztówka – 14

Kolorowa pocztówka leżała na stole. Przyszła z najnowszą pocztą i przypominała, że mam słownego kolegę. Wiele lat temu obiecał, że co roku będzie przysyłał mi kartkę pocztową, żebym pamiętała, że mnie lubi i ciepło o mnie myśli. I rzeczywiście, co roku przychodzi do mnie kolorowa pocztówka.

Autor: Ewa Damentka

Ulice wielkiego miasta – 34

Ulice wielkiego miasta mokre były od deszczu i odbijały sylwetki przechodzących ludzi. W kałużach widoczne były także kolorowe parasolki, które błyszczały i rozweselały trochę szaro-buro-czarny tłum przechodniów. Również ja się rozweseliłam. Zmęczenie po wielogodzinnej pracy ulotniło się. Oddychałam rześkim powietrzem, szłam sprężystym krokiem do domu, planując, co zrobię z pozostałą częścią popołudnia i nadchodzącym wieczorem.

Autor: Ewa Damentka

Skupiony Merlin – 44

Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która bawiła się haczykiem – obserwowała go, opływała dookoła, czasami trącała płetwą. Nie zwracała uwagi na wijącego się smacznego robaczka. Haczyk był dla niej bardziej interesujący. Nagle, błyskawicznie oddaliła się od haczyka i Merlina. Po chwili na dno opadła sieć niecierpliwego rybaka. „Ciekawe, skąd ona wie, kiedy trzeba odpłynąć?” – pomyślał Merlin, gdy kolejny raz przyglądał się, jak rybak usiłował złapać Złotą Rybkę.

Autor: Ewa Damentka

Ulice wielkiego miasta – 31

Ulice wielkiego miasta mokre były od deszczu i odbijały sylwetki przechodzących ludzi. W kałużach widoczne były także kolorowe parasolki, które błyszczały i rozweselały trochę szaro-buro-czarny tłum przechodniów. Również słońce pomogło w ożywieniu ludzi. Jego promienie przedarły się przez ciężkie chmury i opromieniały przechodniów, budynki, ulice, kałuże i wielobarwne parasolki.

Autor: Ewa Damentka

Kolorowa pocztówka – 7

Kolorowa pocztówka leżała na stole. Przyszła z najnowszą pocztą i wzbudziła wielkie zdziwienie. Dziś coraz rzadziej dostaję pocztówki. Telefony, sms-y, e-maile i wiadomości na Facebooku sprawiają, że ciągle mam wrażenie kontaktu z rodziną, przyjaciółmi i znajomymi. Tym bardziej więc doceniam trud nadawcy, który zdecydował się przysłać mi tradycyjną pocztówkę. Dziękuję.

Autor: Ewa Damentka

Kolorowa pocztówka – 2

Kolorowa pocztówka leżała na stole. Przyszła z najnowszą pocztą i przywoływała wspomnienia z własnych wakacji, gdzieś w jakimś uroczym zakątku. Dawała radość, bo przysłał ją przyjaciel. Dawała też nadzieję. A przede wszystkim przynosiła rozmach i przestrzeń. Świat jest mniejszy, niż myślimy, a nasze możliwości dużo większe, niż się nam wydaje.

dla Andrzeja napisała Ewa Damentka

Ambitne drożdże – 52

Ambitne drożdże rosły na potęgę. Zamierzały zdobyć cały świat, więc coraz częściej z domowych kuchni przenosiły się do przemysłowych piekarni. Potem, dobrze wypieczone z mąką i jajkami, w postaci różnych produktów, zwiedzały sklepy, a następnie mieszkania na całym świecie. Miały satysfakcję i myślały, że rzeczywiście zdobyły cały świat.

Autor: Ewa Damentka

Ulice wielkiego miasta – 27

Ulice wielkiego miasta mokre były od deszczu i odbijały sylwetki przechodzących ludzi. W kałużach widoczne były także kolorowe parasolki, które błyszczały i rozweselały trochę szaro-buro-czarny tłum przechodniów. Również lekkie rozluźnienie udzieliło się pewnej poważnej pani, która miała wielki kłopot. Jeszcze przed chwilą myślała, że świat się skończył, a ona jest bezradna jak małe dziecko. Teraz zrobiło się jej trochę lżej. Uwierzyła, że sobie poradzi. Szła energicznie, z podniesioną głową i wyprostowanymi ramionami. Uwierzyła, że da sobie radę.

Autor: Ewa Damentka