Młoda kobieta – 8

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do sali pełnej ludzi.

O dziwo, lokal wcale nie przypominał pałacowego wnętrza. Wyposażenie, nakrycia, muzyka i serwowane potrawy przypominały raczej irlandzki pub. Podeszła do baru. Znalazła wolny stołek i usiadła na nim. Zamówiła piwo i zaczęła rozglądać się dyskretnie po sali. Po chwili zapytała barmana:

– Czy dziś dużo jest księżniczek?

– Całe mnóstwo, książąt również – odpowiedział.

– Gdzie? Nie widzę ich – zaprotestowała.

– Przebrali się za zwykłych ludzi i bawią się, jak tylko mogą.

– Co proszę?

Barman uśmiechnął się i wyjaśnił:

– Dla nich to jest atrakcja. Po powrocie do swoich pałaców przebiorą się i znowu będą wiedli książęce życie, z jego przywilejami i ograniczeniami.

– Aha – wydukała młoda kobieta, zastanawiając się, czy barman mówił prawdę, czy tylko sobie z niej żartował.

Autor: Ewa Damentka

Kolorowa pocztówka – 30

Kolorowa pocztówka leżała na stole. Przyszła z najnowszą pocztą i bardzo ucieszyła adresatkę. Sędziwa przyjaciółka znowu pamiętała, by wysłać kartkę z okazji jej osiemnastych urodzin. Nieważne, że robi to od kilkudziesięciu lat. Osiemnastka to osiemnastka. Adresatce to bardzo poprawia nastrój – cieszy się wtedy, że jest młodsza od własnych wnuków.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 5

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do sklepu znajdującego się obok lokalu. Robiąc zakupy, zerkała przez witrynę, patrząc, jakie osoby wchodzą do klubu. Wyszła z pełna siatką i obiecała sobie, że może jutro sama zajrzy do Klubu Anonimowych Księżniczek. Musi tylko wyprasować swoją najlepszą sukienkę, żeby ładnie wyglądać. Da sobie szansę. Może spotka tam ciekawego księcia?

Autor: Ewa Damentka

Skupiony Merlin – 48

Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która opiekowała się swoimi młodymi. Była tak troskliwa, że Merlin chwilami miał wrażenie, że Złota Rybka nie jest rybą, tylko kwoką. Złotej Rybce to nie przeszkadzało. Jej dzieciom również. Kura chyba też nie była zainteresowana tym, co o niej i o Złotej Rybce myśli stary czarodziej.

Autor: Ewa Damentka

Ambitne drożdże – 60

Ambitne drożdże rosły na potęgę. Zamierzały zdobyć cały świat, więc organizowały szkolenia i wykłady motywacyjne. Swoich uczniów uczyły, jak rosnąć, rosnąć i rosnąć. Jak wypełniać sobą przestrzeń i nie zostawiać miejsca dla konkurencji.

Autor: Ewa Damentka

Ulice wielkiego miasta – 38

Ulice wielkiego miasta mokre były od deszczu i odbijały sylwetki przechodzących ludzi. W kałużach widoczne były także kolorowe parasolki, które błyszczały i rozweselały trochę szaro-buro-czarny tłum przechodniów. Również pewien malarz bardzo się ożywił. Zrobił parę zdjęć telefonem komórkowym, ale nie oddały one uroku tej chwili, więc uważnie obserwował. Całym sobą chłonął ogólny widok i poszczególne detale. Potem poszedł do domu, rozłożył sztalugi, postawił na nich wcześniej przygotowane płótno i od razu przystąpił do pracy.

Autor: Ewa Damentka

Ambitne drożdże – 57

Ambitne drożdże rosły na potęgę. Zamierzały zdobyć cały świat, więc robiły, co mogły, by być coraz lepsze i bardziej wydajne. Każdy może znaleźć swą niszę, a one już ją mają. Dobrze rosną i zwiększają objętość ciasta, do którego są dodane. Są wspaniałymi profesjonalistami i nie obawiają się przyszłości.

Autor: Ewa Damentka