Mała ławeczka – 52

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często malarze uwieczniali na swoich obrazach ławeczkę i wierzbę. Dzięki temu towarzyszyły one ludziom w ich mieszkaniach oraz w galeriach sztuki i na wystawach. Budziły miłe skojarzenia – przypominały o romantycznych randkach i o chwilach nauki przed egzaminami. O urokach poezji, której tomiki czytane były na ławeczce. O chwilach samotnej zadumy i o spotkaniach z przyjaciółmi.

Ławeczce i wierzbie to nie przeszkadzało, bo lubiły towarzystwo. Nigdy się nie nudziły. Gdy brakowało ludzi, toczyły ze sobą długie rozmowy o życiu i zbierały ploteczki ze świata, które przynosiły ciekawskie sroki i wszędobylskie wróble.

dla Darii napisała Ewa Damentka

Niebo rozpogadzało się – 12

Niebo rozpogadzało się. Ciężkie chmury odpływały, odsłaniając słońce, które puszczało oko do widza. Wystawa nie mogła się obyć bez tego emotikonu. Rozjaśnił on zarówno obraz z chmurami, jak i wszystkie pozostałe obrazy, grafiki i gadżety. Żółte, uśmiechnięte słońce wyzierało z każdej ściany i każdego kąta. Zwiedzający rozpromieniali się na jego widok i wychodzili z wystawy z katalogiem, w którym pełno było zdjęć radosnego słoneczka.

Autor: Ewa Damentka

Niebo rozpogadzało się – 9

Niebo rozpogadzało się. Ciężkie chmury odpływały, odsłaniając słońce, które miało niezwykłą barwę – było jasnofioletowe. Chmury zostały namalowane zielonym kolorem, a niebo żółtym. Fioletowe słońce oświetlało różowe rzeki i szafirowe pola. Granatowe łąki ozdobione były kwiatami we wszystkich kolorach tęczy. Na obrazie brakowało tylko dwóch barw – czarnej i szarej. Malarz nie lubił ich i pomijał we wszystkich obrazach. Teraz, na wystawie, dało się zauważyć sens jego poczynań. Wszyscy zwiedzający byli we wspaniałych humorach, a ci, którzy przyszli w czarnych i szarych ubraniach, nie wyróżniali się z tłumu, bo cała sala oświetlona była kolorowymi plamami światła, które ozdabiały zarówno obrazy, jak i ludzi.

Autor: Ewa Damentka

Mała ławeczka – 50

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często pory roku lubiły przesiadać na ławeczce pod wierzbą. Schowane przed spojrzeniami ludzi odpoczywały i doglądały parku. Zieleniły liście i trawę, kolorowały liście, potem strącały je z drzew i krzewów, a następnie otulały park puchową śnieżną kołderką. Ławeczka i wierzba lubiły rozmawiać z porami roku i czuły się wówczas bardzo, bardzo ważne.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 31

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do lokalu pełnego ludzi. Towarzystwo bawiło się wyśmienicie. Kobieta podeszła do wolnego stolika.

– Dzień dobry, księżniczko – powitał ją kelner, podając kartę dań.

– Czemu u państwa nie ma kelnerek? – zainteresowała się kobieta.

– Bo każda kobieta jest dla nas księżniczką. Nie może tu pracować, gdyż powinna być przez nas goszczona z należnymi jej honorami – z uśmiechem odpowiedział kelner, po czym dodał – Dziś jest pani naszym gościem, proponujemy obiad na koszt firmy. Potem wizyta w spa i wybór sukni balowej.

Oddalił się, by podejść do kolejnej dziewczyny, która weszła do klubu.

„Nieźle się zaczyna” – pomyślała młoda kobieta i zaczęła przeglądać kartę dań.

Autor: Ewa Damentka

Mała ławeczka – 49

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często na ławeczce siadał pewien miłośnik kryminałów i horrorów. Człowiek ten uwielbiał się bać, a jednocześnie bał się bać. Najbardziej przerażające historie czytał właśnie tu – na ławeczce pod płaczącą wierzbą. Obydwie dawały mu takie ukojenie i poczucie bezpieczeństwa, że nawet najstraszniejsze horrory nie przerażały go. W związku z tym zostawała tylko czysta przyjemność z czytania niesamowitych historii.

Autor: Ewa Damentka

Niebo rozpogadzało się – 6

Niebo rozpogadzało się. Ciężkie chmury odpływały, odsłaniając słońce, które świeciło jeszcze jaśniej niż zwykle. Przynajmniej tak wydawało się ludziom, którzy długo żyli pod niebem przysłoniętym ciężkimi chmurami.

Później, gdy słońce znów się im znudzi, ludzie zaczną tęsknić za chmurami i powitają je z radością. Nawet nie zauważą, kiedy białe przelotne chmurki zamienią się w ciężkie, przytłaczające chmurzyska i zapadnie mrok.

Na szczęście znowu niebo zacznie się rozpogadzać, a chmury odpłyną, odsłaniając słońce, którego promienie znowu zaczną ogrzewać Ziemię.

Autor: Ewa Damentka

Mała ławeczka – 48

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często małe sikorki przysiadały na ławeczce i plotkowały z wróblami. Towarzyszyły im wiewiórki, które też lubiły dzielić się nowinami. Wierzba szumiała, jakby chciała włączyć się do rozmowy, a ławeczka przysłuchiwała się w milczeniu.

Autor: Ewa Damentka

Morskie fale – 59

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży dzieje się dokładnie to, co dzieje się na pozostałych plażach. Słońce grzeje, piasek chrzęści pod nogami, fale przypływają, ocean szumi. A jednak, gdy ktokolwiek znajdzie się na niej, to czuje się wyjątkowo, jakby było to najmilsze i najpiękniejsze miejsce na Ziemi.

Autor: Ewa Damentka