Początkujący kucharz – 35

Początkujący kucharz przygotowywał obiad. Z zapałem płukał, obierał, tarł, kroił, siekał, blanszował, podgotowywał i podsmażał, z uwagą dodając do potrawy kolejne składniki. Zaglądał przy tym do swojej książki kucharskiej, żeby wspomóc swój zapał zawartymi w niej radami. Dość często zaglądał do tej książki, bo uznał, że najpierw musi nauczyć się podstaw dobrego gotowania. Później przyjdzie czas na gotowanie bez wspierania się książką. A potem, może nawet na własne eksperymenty.

Autor: Ewa Damentka

Staruszek z latarnią – 12

Staruszek z latarnią wyszedł na podwórko, żeby sprawdzić, czy wszystko jest w porządku, czy zwierzęta mają miski i koryta pełne jedzenia, a pies pilnuje dobytku. Potem mężczyzna usiadł sobie na ławeczce przed domem i kontemplował nocne, gwiaździste niebo. Dopiero nawoływania żony skłoniły go do wejścia do budynku. Pora na kolację.

Autor: Ewa Damentka

Stado obłoków – 49

Stado obłoków przepływało nad piękną zieloną krainą. Były białoszare, rozświetlone na obrzeżach słonecznymi promieniami. Stanowiły natchnienie dla grupki amatorów malarstwa, którzy siedzieli na łące i uwieczniali płynące obłoki na płótnie lub kartonie. Malujący farbami olejnymi patrzyli z odrobiną zazdrości na tych, którzy malowali pastelami i robili szybkie szkice, które pozwalały uchwycić zmieniające się konfiguracje obłoków oświetlonych słońcem.

Autor: Ewa Damentka

Różnobarwne drzewa – 57

Różnobarwne drzewa przyciągały wzrok. Złota polska jesień cieszyła oczy. Właśnie wtedy górskie szlaki pełne są turystów spragnionych pięknych widoków i lubiących umiarkowaną temperaturę. Nie ma już letnich upałów. Daleko jeszcze do jesiennych słot i zimowych mrozów. Pogoda jest optymalna. Widoki wspaniałe. Można ruszać w trasę, gdzie nogi poniosą. A gdy przyjdzie zmęczenie, to znajdzie się górskie schronisko przy szlaku, które chętnie ugości wszystkich turystów.

Autor: Ewa Damentka

Początkujący kucharz – 31

Początkujący kucharz przygotowywał obiad. Z zapałem płukał, obierał, tarł, kroił, siekał, blanszował, podgotowywał i podsmażał, z uwagą dodając do potrawy kolejne składniki. Zaglądał przy tym do swojej książki kucharskiej, żeby wspomóc swój zapał zawartą w niej miłością swojej matki. Mama przygotowała tę książkę specjalnie dla niego. Przepisała swoje przepisy, zrobiła zdjęcia potraw, wydrukowała całość i oprawiła. Powstała książka unikat, jedyna w swoim rodzaju. Kucharz, oddelegowany na kilka lat do innego miasta, dzięki temu prezentowi czuł, jakby matczyna miłość była z nim cały czas.

Autor: Ewa Damentka

Staruszek z latarnią – 5

Staruszek z latarnią wyszedł na podwórko, żeby powitać gości. Czekał na nich wiele lat. Przyjechali, cała rodzina w komplecie. Przywieźli nawet wieńce i dobrze przygotowali się na jego pogrzeb. Miał nadzieję, że wybaczą mu, że jest zdrowy i tylko wymyślił podstęp – fałszywą wiadomość, która miała nakłonić ich do przyjazdu i umożliwić rodzinne spotkanie przy wspólnym stole.

Autor: Ewa Damentka

Staruszek z latarnią – 1

Staruszek z latarnią wyszedł na podwórko, żeby otworzyć bramę i wpuścić spóźnionych turystów. Schronisko od dawna przyjmowało wędrowców, którzy zagubili się w górskim lesie. Nie prowadziła do niego żadna droga, nie wskazywał go żaden drogowskaz, nie opisywał żaden przewodnik, a mimo to schronisko zawsze było pełne ludzi. Niektórzy z nich mieli to szczęście, że wracali i trafiali do niego raz za razem, rozkoszując się przyjazną wielką izbą i miłym towarzystwem.

dla Krzysztofa napisała Ewa Damentka