Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka…
Dziewczynka kończyła malować ten obrazek. Pamiętała nawet, żeby na czerwonym dachu namalować białe kropeczki.
Braciszek popatrzył i zapytał:
– Po co muchomorkowi otwarte okno z firanką?
Dziewczynka odpowiedziała z absolutną pewnością:
– Żeby krasnoludki mogły w nim mieszkać.
– A czemu ich nie namalowałaś?
– Bo teraz śpią – odpowiedziała rezolutna siostrzyczka.
Braciszek patrzył jednak z powątpiewaniem i zapytał:
– A co zrobisz, jak się obudzą?
– Namaluję kolejny obrazek – odpowiedziała dziewczynka.
Autor: Ewa Damentka