Światła latarni odbijały się w kałużach i drobniutkich kropelkach deszczu. Mżawkowy pył skrzył się i mienił wszystkimi kolorami tęczy. Latarnie oświetlały również mokre dachy, ściany domów, chodniki, balustrady, trawę, krzewy i drzewa, a nawet płaszcze i parasole przechodniów. Wszystko lśniło i mieniło się kolorowo – miłe akcenty miejskiego deszczu.
Autor: Ewa Damentka