Mała śnieżynka – 61

Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr… Jedne spadały na ziemię. Inne zatrzymywały się na gałęziach sosen i świerków, robiąc kołderkę na nadchodzącą zimę. Drzewa pięknie wyglądały z kopami śniegu na gałęziach – jak młoda panna w dniu ślubu. W pobliskim domu mieszkała młoda dziewczyna. Zapatrzona z owe sosny i świerki marzyła o własnym ślubie, o wzajemnej miłości. Wraz z wiosną, gdy słońce rozpuściło kopy śniegu młode dziewczę spotkało zupełnie niespodziewanie chłopca. A potem była miłość, ślub i długie lata życia razem.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Droga początkowo łatwa – 38

Droga, początkowo łatwa, stawała się coraz bardziej stroma i momentami zaczynała znikać. Tylko uważny wędrowiec mógł wypatrzeć jej ślady na górskim zboczu. Szczególnie trudno było tuż przed szczytem. Jednak, gdy się go już zdobyło, to mrówka siedząca na pniu drzewa miała do wyboru kilka gałęzi, którymi mogła powędrować dalej. Przez moment zastanawiała się. Patrzyła na gałęzie. Wybrała najgrubszą, z bocznymi odgałęzieniami z dużą ilością liści. Powędrowała nią. Potem z gałęzi na gałąź. Z liścia na liść. I znów na mniejszą gałąź. Tak wędrowała i wędrowała dookoła drzewa. A ile zobaczyła świata! Z każdej strony!

Autor: Danuta Majorkiewicz

Wesołe światełka – 24

Wesołe światełka oplotły miejskie drzewa, budynki i latarnie. Świąteczny nastrój udzielał się nie tylko przechodniom. Bardzo mocno odczuwały go również liście opadłe z drzew jesienią. Leżały na ziemi przytulone jeden do drugiego. Pod wpływem lekkiego wiatru muskały się delikatnie. Wnet zaczął padać śnieg. Liście pozostające po nim powoli, stopniowo rozkładały się, przemieniając się w nawóz

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mała śnieżynka – 59

Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr… Śnieżynkę obserwowała mała dziewczynka. Chciała być tancerką, ale brakowało jej wiary w siebie. Lecz, patrząc na lekko opadającą i wirującą śnieżynkę, poczuła lekkość i sama powoli zaczęła kręcić się wokół własnej osi. Zapomniała o tym, co dzieje się wokół niej i wirowała coraz szybciej, weselej i z coraz większą lekkością. To była jej pierwsza lekcja tańca z nauczycielką śnieżynką. A potem zapisała się na prawdziwe lekcje tańca. Szkoliła swój taneczny warsztat. I spełniła marzenia. Została primabaleriną.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Wesołe światełka – 19

Wesołe światełka oplotły miejskie drzewa, budynki i latarnie. Świąteczny nastrój udzielał się nie tylko przechodniom. Bardzo mocno odczuwały go również bakalie. Rodzynki, orzechy, migdały, wiórki kokosowe, suszone śliwki i morele. Cieszyły się, że są składnikami wielu świątecznych ciast, przysmaków i deserów. Miło jest być rodzynkami w serniku po krakowsku lub wiedeńsku. A jaka rozkosz być orzechami lub migdałami w piernikach i keksach! Przenikać się nawzajem, smakować i zapachnieć. Dopełniać się kolorami i sprawiać ludziom przyjemność.

Autor: Danuta Majorkiewicz