Młoda kobieta – 17

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła z odwagą, mając w sercu postanowienie, że zmieni się z księżniczki w dojrzałą kobietę i że da radę. I tak się stało.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 11

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła zaciekawiona, co to za lokal. W sekretariacie prowadzili zapisy do psychologa. Zapisała się. Potem, korzystając z jego usług, poznawała siebie. Zmieniła się.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 7

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Na kobiety będące w pomieszczeniu patrzyła ze zdziwieniem. Wszystkie były pełne pretensji do świata. Każda coś chciała, czegoś oczekiwała od innych, nie od siebie. Kobieta w pośpiechu wyszła z lokalu. Zrobiła zakupy, ugotowała smakowity obiad i zaprosiła najbliższych.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 2

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Zaczęła przyglądać się kobietom będącym w środku. Gołym okiem było widać, że były we własnym towarzystwie. Każda tylko ze sobą, mimo że było ich kilkanaście. Wszystkie mówiły naraz, nie słuchając, co mówią inne. Zajęte swoją urodą, swoim pięknem. Pyszne i dumne. Kobieta, która dopiero co weszła do lokalu, w ich zachowaniu zobaczyła siebie. Wyszła czym prędzej z postanowieniem zmiany. Zaczęła pracować nad sobą i z czasem osiągnęła zamierzony cel.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Kolorowa pocztówka – 27

Kolorowa pocztówka leżała na stole. Przyszła z najnowszą pocztą i tak sobie leżała. Gospodyni była zajęta gotowaniem obiadu. Wydawało się, że nie widzi pocztówki, ale widziała ją, tylko śpieszyła się, żeby obiad był na czas, bo za chwilę miał wrócić mąż z pracy. Usiedli razem do posiłku, a potem wspólnie cieszyli się życzeniami pisanymi do nich.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Ulice wielkiego miasta – 40

Ulice wielkiego miasta mokre były od deszczu i odbijały sylwetki przechodzących ludzi. W kałużach widoczne były także kolorowe parasolki, które błyszczały i rozweselały trochę szaro-buro-czarny tłum przechodniów. Również kataryniarz cieszył przechodniów, grając wesoło na katarynce. Owa muzyka rozweselała twarze i serca ludzi, również tych spracowanych i smutnych, zagłębionych w myślach o mnogości codziennych spraw. Słuchając muzyki katarynki, wszystko układało się w głowach i stawało się prostsze i łatwiejsze.

Autor: Danuta Majorkiewicz