Trzymasz w dłoniach – 29

Trzymasz w dłoniach sfatygowany list, dopiero co dostarczony przez pocztę. Długo szedł. Wiele lat… Wpatrujesz się w litery pisane ręką dobrze znanej ci kiedyś osoby i być może z pewnym niedowierzaniem czytasz: „Kochanie, jakoś nie było okazji, by wcześniej powiedzieć Ci, ile dla mnie znaczysz i podziękować za Twoją obecność w moim życiu. Szczególnie gorąco dziękuję Ci za to, że…..”.

Tego nie dało się czytać dalej… Jeśli wówczas nie doszedłeś na czas liście, to uznam, że nigdy nie doszedłeś…

List został podarty na strzępy.

Autor: Anna-Maria

Trzymasz w dłoniach – 9

Trzymasz w dłoniach sfatygowany list, dopiero co dostarczony przez pocztę. Długo szedł. Wiele lat… Wpatrujesz się w litery pisane ręką dobrze znanej ci kiedyś osoby i być może z pewnym niedowierzaniem czytasz: „Kochanie, jakoś nie było okazji, by wcześniej powiedzieć Ci, ile dla mnie znaczysz i podziękować za Twoją obecność w moim życiu. Szczególnie gorąco dziękuję Ci za to, że byłaś w moim życiu”.

Autor: Anna-Maria

Wesołe światełka – 23

Wesołe światełka oplotły miejskie drzewa, budynki i latarnie. Świąteczny nastrój udzielał się nie tylko przechodniom. Bardzo mocno odczuwali go również sprzedawcy, którzy mieli w tym okresie znacznie więcej pracy. Co chwilę ktoś wchodził do sklepu, sprzedawcy prezentowali, pokazywali, opowiadali, dopóki spełniony klient nie wyszedł z wybranym prezentem.

Autor: Anna-Maria

Wesołe światełka – 17

Wesołe światełka oplotły miejskie drzewa, budynki i latarnie. Świąteczny nastrój udzielał się nie tylko przechodniom. Bardzo mocno odczuwały go również wróble, ponieważ ich ulubione drzewko, na którym przesiadywały całym stadem, zostało ubrane w kolorowe światełka. Na początku przyglądały się z oddali, co to takiego. Dopiero później jeden z nich, najodważniejszy, przyleciał na drzewko i stwierdził, że nic tu nie zagraża.

Autor: Anna-Maria