Ulice wielkiego miasta – 33

Ulice wielkiego miasta mokre były od deszczu i odbijały sylwetki przechodzących ludzi. W kałużach widoczne były także kolorowe parasolki, które błyszczały i rozweselały trochę szaro-buro-czarny tłum przechodniów. Również wielki zegar na wieży ratusza smutno zwiesił swoje duże wskazówki w dół. Wskazywał dziewiętnastą dwadzieścia pięć.

Autor: Anna-Maria

Skupiony Merlin – 39

Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która zdobywała właśnie swoją moc. Nabywała ją. Zostały jej dane umiejętności, których wcześniej nie znała. Obserwował jej oszołomienie, a w miarę upływu czasu budującą się pewność siebie. Dar spełniania życzeń innych ludzi, to taka umiejętność, która daje możliwość uszczęśliwiania innych, a nie siebie. Nie wszyscy są w stanie jej sprostać.

Autor: Anna-Maria

Ulice wielkiego miasta – 23

Ulice wielkiego miasta mokre były od deszczu i odbijały sylwetki przechodzących ludzi. W kałużach widoczne były także kolorowe parasolki, które błyszczały i rozweselały trochę szaro-buro-czarny tłum przechodniów. Również zwierzęta, które mieszkały na co dzień w wielkim mieście, gdzieś szybko się przemieszczały. Wrony przelatywały na drugi koniec miasta, bezpańskie koty przemykały pod ścianami budynków.

Zapadał zmrok…

Autor: Anna-Maria

Ulice wielkiego miasta – 9

Ulice wielkiego miasta mokre były od deszczu i odbijały sylwetki przechodzących ludzi. W kałużach widoczne były także kolorowe parasolki, które błyszczały i rozweselały trochę szaro-buro-czarny tłum przechodniów. Również pani, sprzedająca kwiaty przed wejściem do metra, próbowała wyeksponować swoje bukiety przeznaczone do sprzedaży. Były to kolorowe astry. Wchodzący do metra nie zwracali jednak uwagi na te kwiaty. Skupiali się bardziej na tym, aby jak najszybciej wejść pod dach i schronić się przed deszczem.

Autor: Anna-Maria

Skupiony Merlin – 22

Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która pływała w akwarium. Jakby ze świadomością, że jest obserwowana i chciała wzbudzić zachwyt. Pływała z jednego końca akwarium do drugiego, delikatnie tylko poruszając płetwami, a łuski w kolorze złota przepięknie lśniły.

Autor: Anna-Maria

Skupiony Merlin – 8

Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która zaproponowała mu, że spełni jego trzy życzenia, jeśli zabierze ją z tego brudnego strumienia do domu.

Nie wiedział, czy ma wierzyć, jakby nie było swojej konkurencji. „Może ona chce się podstępem dostać do mojego domu i podpatrzeć mikstury?” – myślał Merlin.

Autor: Anna-Maria

Trzymasz w dłoniach – 35

Trzymasz w dłoniach sfatygowany list, dopiero co dostarczony przez pocztę. Długo szedł. Wiele lat… Wpatrujesz się w litery pisane ręką dobrze znanej ci kiedyś osoby i być może z pewnym niedowierzaniem czytasz: „Kochanie, jakoś nie było okazji, by wcześniej powiedzieć Ci, ile dla mnie znaczysz i podziękować za Twoją obecność w moim życiu. Szczególnie gorąco dziękuję Ci za pomoc w znalezieniu pracy za granicą. To był milowy krok w moim życiu”.

Autor: Anna-Maria

Ambitne drożdże – 3

Ambitne drożdże rosły na potęgę. Zamierzały zdobyć cały świat, więc skupiły się w sobie i wyzwoliły całą moc działania. Nie wiedziały, co spotkało ich poprzedników, więc były wolne od złych myśli i doświadczeń. Mogły naiwnie myśleć, że zdobędą cały świat.

Autor: Anna-Maria