Młoda kobieta – 46

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do pokoju kolekcjonera. Trudno było określić zainteresowania zbieracza, bo wszędzie były najróżniejsze rzeczy. Jedyną prawidłowością było to, że wszystko, co się tam znajdowało, było bardzo stare.

Autor: Adam

Rozległą dolinę – 8

Rozległą dolinę otulały wieczorne mgły. Na niebie rozświetlały się kolejne gwiazdy, a jedna z nich jakby szybciej mrugała i przemieszczała się. Było to światło samolotu. Leciał gdzieś wysoko. Tam w górze jest świat samolotów, a na dole świat nasz. Fajnie jest polatać, ale też fajnie wylądować.

Autor: Adam

Młoda kobieta – 42

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła na uroczystość wigilijną. Mogła się ugościć, obserwować rodzinną atmosferę, ale też była niewidoczna dla mieszkańców domu. Dziewczyna pomyślała sobie: „czy to jakiś żart? A może dar”?

Autor: Adam

Niebo rozpogadzało się – 23

Niebo rozpogadzało się. Ciężkie chmury odpływały, odsłaniając słońce, które świeciło na panele solarne. Te produkowały prąd. Radość gospodarza była duża, że na swoim dachu ma coś pożytecznego. Gospodarz zbierał też deszczówkę do podziemnych pojemników, by podlewać ogród w upalne dni. W ziemiance natomiast przechowywał żywność, która wymagała chłodu.

Autor: Adam

Młoda kobieta – 37

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła w kwiaty. To były wielkie pola kwiatów. Gdzieniegdzie rosły czereśnie, słodkie jak miód. Szkoda je było zrywać, ale smakowały perfekcyjnie.

Autor: Adam

Niebo rozpogadzało się – 19

Niebo rozpogadzało się. Ciężkie chmury odpływały, odsłaniając słońce, które grzało mocno. Robiło się coraz cieplej. Przyroda zwolniła, jakby się wygrzewała. Osoby nad jeziorem też. Daleko, na drugim końcu jeziora, przepłynął statek. W tle słychać było przejeżdżający pociąg. Do tego wszystkiego lekki obiad, pod drzewem w cieniu.

Autor: Adam