Trzymasz w dłoniach – 24

Trzymasz w dłoniach sfatygowany list, dopiero co dostarczony przez pocztę. Długo szedł. Wiele lat… Wpatrujesz się w litery pisane ręką dobrze znanej ci kiedyś osoby i być może z pewnym niedowierzaniem czytasz: „Kochanie, jakoś nie było okazji, by wcześniej powiedzieć Ci, ile dla mnie znaczysz i podziękować za Twoją obecność w moim życiu. Szczególnie gorąco dziękuję Ci za piszczałki na straganie, które nigdy nie zostały kupione. Dźwięk piszczącej zmywarki, gdy jest późna noc i zachwyt z rzeczy, których nie pojmuję. Sposób porządku na kolejne dni”.

Autor: Adam

Trzymasz w dłoniach – 18

Trzymasz w dłoniach sfatygowany list, dopiero co dostarczony przez pocztę. Długo szedł. Wiele lat… Wpatrujesz się w litery pisane ręką dobrze znanej ci kiedyś osoby i być może z pewnym niedowierzaniem czytasz: „Kochanie, jakoś nie było okazji, by wcześniej powiedzieć Ci, ile dla mnie znaczysz i podziękować za Twoją obecność w moim życiu. Szczególnie gorąco dziękuję Ci za błyszczące talerze, które są czyste. Jasne firanki, gdy jest potrzeba ich wywieszenia. Też są dobre kotlety mielone ze świeżego mięsa. Odpowiednio przygotowane”.

Autor: Adam

Trzymasz w dłoniach – 14

Trzymasz w dłoniach sfatygowany list, dopiero co dostarczony przez pocztę. Długo szedł. Wiele lat… Wpatrujesz się w litery pisane ręką dobrze znanej ci kiedyś osoby i być może z pewnym niedowierzaniem czytasz: „Kochanie, jakoś nie było okazji, by wcześniej powiedzieć Ci, ile dla mnie znaczysz i podziękować za Twoją obecność w moim życiu. Szczególnie gorąco dziękuję Ci za obrazy czy filmy życia. Są to historie i zdarzenia. Gniew, radość i smutek, powinność. Myślę, że nie należy blokować słońca, gdy ono świeci.

Autor: Adam

Trzymasz w dłoniach – 12

Trzymasz w dłoniach sfatygowany list, dopiero co dostarczony przez pocztę. Długo szedł. Wiele lat… Wpatrujesz się w litery pisane ręką dobrze znanej ci kiedyś osoby i być może z pewnym niedowierzaniem czytasz: „Kochany, jakoś nie było okazji, by wcześniej powiedzieć Ci, ile dla mnie znaczysz i podziękować za Twoją obecność w moim życiu. Szczególnie gorąco dziękuję Ci za stabilność i majestat. Wytrwałość i siłę. Wszystko rośnie. Trawa i drzewa. Są to jednak inne rośliny, ale są częścią przyrody. Przyroda współpracuje, tworzy nowe struktury”.

Autor: Adam

Trzymasz w dłoniach – 8

Trzymasz w dłoniach sfatygowany list, dopiero co dostarczony przez pocztę. Długo szedł. Wiele lat… Wpatrujesz się w litery pisane ręką dobrze znanej ci kiedyś osoby i być może z pewnym niedowierzaniem czytasz: „Kochanie, jakoś nie było okazji, by wcześniej powiedzieć Ci, ile dla mnie znaczysz i podziękować za Twoją obecność w moim życiu. Szczególnie gorąco dziękuję Ci za intelektualną specyfikę Twoich wypowiedzi, upór i czysty zlew. Gdy drgają drzewa, Ty jesteś spokojna. Wycierasz wytarte i trwasz w swoich przekonaniach. Urocze jest bycie pewną swoich przekonań oraz pilnowanie tego jak jednomyślny zamek warowny”.

Autor: Adam

Trzymasz w dłoniach – 3

Trzymasz w dłoniach sfatygowany list, dopiero co dostarczony przez pocztę. Długo szedł. Wiele lat… Wpatrujesz się w litery pisane ręką dobrze znanej ci kiedyś osoby i być może z pewnym niedowierzaniem czytasz: „Kochanie, jakoś nie było okazji, by wcześniej powiedzieć Ci, ile dla mnie znaczysz i podziękować za Twoją obecność w moim życiu. Szczególnie gorąco dziękuję Ci za ciepło i wspólne jedzenie lodów. Za spacery i liście jesienne w parku”.

Autor: Adam

Wesołe światełka – 29

Wesołe światełka oplotły miejskie drzewa, budynki i latarnie. Świąteczny nastrój udzielał się nie tylko przechodniom. Bardzo mocno odczuwały go również wszystkie roślinki. Były schowane pod śniegiem. Spały. Duże drzewa były ośnieżone i w blasku słońca wyglądały pięknie. Jak w bajce. Osoby pozyskujące sok z drzew z niecierpliwością oczekiwały wiosny.

Autor: Adam

Droga początkowo łatwa – 39

Droga, początkowo łatwa, stawała się coraz bardziej stroma i momentami zaczynała znikać. Tylko uważny wędrowiec mógł wypatrzeć jej ślady na górskim zboczu. Szczególnie trudno było tuż przed szczytem. Jednak, gdy się go już zdobyło, od razu myśli szły do zdobywania następnych szczytów. Jeszcze nie zszedłem z „bieżącego szczytu”, a już cieszę się i myślę o zdobywaniu następnego. Czy liczba zdobytych szczytów ma jakieś znaczenie?

Autor: Adam

Wesołe światełka – 26

Wesołe światełka oplotły miejskie drzewa, budynki i latarnie. Świąteczny nastrój udzielał się nie tylko przechodniom. Bardzo mocno odczuwali go również producenci lodów. Pomimo zimy, zbyt na lody był duży. Zastanawiające było to, dlaczego ludzie w zimie chcą się ochładzać, zamiast ogrzewać. Inaczej jest latem. Wiele osób podczas upałów pije ciepłą herbatę.

Autor: Adam

Wesołe światełka – 21

Wesołe światełka oplotły miejskie drzewa, budynki i latarnie. Świąteczny nastrój udzielał się nie tylko przechodniom. Bardzo mocno odczuwały go również jeże. Krzątały się przy czymś i nie za bardzo było wiadomo przy czym. Coś wąchały, obchodziły i chyba czegoś szukały. Gdy spadł deszcz, założyły czerwone kalosze i poszły na grzyby.

Autor: Adam