Kolorowa pocztówka leżała na stole. Przyszła z najnowszą pocztą i przyniósł ją listonosz. Mógł ją odczytać, bo nie była w kopercie. Czy zatem życzenia na otwartych kartkach są także dla innych ludzi, którzy mogą je odczytać z pocztówki?
Autor: Adam
ćwiczenia literackie
Kolorowa pocztówka leżała na stole. Przyszła z najnowszą pocztą i przyniósł ją listonosz. Mógł ją odczytać, bo nie była w kopercie. Czy zatem życzenia na otwartych kartkach są także dla innych ludzi, którzy mogą je odczytać z pocztówki?
Autor: Adam
Ambitne drożdże rosły na potęgę. Zamierzały zdobyć cały świat, więc czerpały ze wszystkiego, co chciało pomóc. Za oknem pachniała trawa zroszona letnim deszczem. Poprzedniego dnia, gdy był upał, pachniało sianem.
Autor: Adam
Kolorowa pocztówka leżała na stole. Przyszła z najnowszą pocztą i czekała na adresata. Tymczasem liście spadały i padał deszcz. Jesień. Ładna pocztówka z rodzinnymi pozdrowieniami rozweselała dzieci.
Autor: Adam
Ulice wielkiego miasta mokre były od deszczu i odbijały sylwetki przechodzących ludzi. W kałużach widoczne były także kolorowe parasolki, które błyszczały i rozweselały trochę szaro-buro-czarny tłum przechodniów. Również wiatr dmuchał całkiem żwawo. Osuszał, ale też słychać było mocno jego szum. Wiele osób założyło czapki czy też kaptury. Przed wieczorem było już sucho i bezwietrznie. Po otwarciu okna miało się wrażenie, że jest cicho. Rano szum samochodów na ulicy oznajmił normalny początek tygodnia.
Autor: Adam
Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która skubała roślinki. Było w nich coś smacznego. Woda falowała, a rybka pływała od jednej roślinki do innej. Obserwator miał wrażenie, jakby czas stanął w miejscu.
Autor: Adam
Kolorowa pocztówka leżała na stole. Przyszła z najnowszą pocztą i leżała na wierzchu. Różnokolorowa pocztówka. Pusta w drugiej strony, ale ze znaczkiem. Napiszemy tylko adres.
Autor: Adam
Ulice wielkiego miasta mokre były od deszczu i odbijały sylwetki przechodzących ludzi. W kałużach widoczne były także kolorowe parasolki, które błyszczały i rozweselały trochę szaro-buro-czarny tłum przechodniów. Również kolorowym odbiciem była tęcza. Powstała ni stąd, ni zowąd, po krótkiej burzy. Czasami widoczna jest tęcza podwójna, ale tego popołudnia była tylko jedna.
Autor: Adam
Ulice wielkiego miasta mokre były od deszczu i odbijały sylwetki przechodzących ludzi. W kałużach widoczne były także kolorowe parasolki, które błyszczały i rozweselały trochę szaro-buro-czarny tłum przechodniów. Również ulice małej wsi były mokre od deszczu. Niektóre z tych ulic były żwirowe, a niektóre z kamienia. Asfaltu w osadzie nie było. Można więc powiedzieć, że woda w naturalny sposób przepływała w przyrodzie.
Autor: Adam
Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która kręciła się w kółko i to tylko w jedną stronę. Chyba sprawiało jej to radość. Świat zwierząt czasami jest prosty. Teraz trzeba nakarmić rybkę.
Autor: Adam
Ambitne drożdże rosły na potęgę. Zamierzały zdobyć cały świat, więc już sam ten fakt był ambitny. Gdzieś na półkach leżały książki, a na stole stała herbata. Oczywiście zielona – ten rodzaj napoju najbardziej pasował właścicielowi mieszkania.
Autor: Adam