Staruszek z latarnią wyszedł na podwórko, żeby zobaczyć, co się dzieje. Zrobiło się ciemno, błyskało, grzmiało. Jasne pioruny rozjaśniały czarne niebo. Staruszek zobaczył to i szybko wrócił do bezpiecznego domku. Zamknął drzwi i okiennice. Potem poszedł spać. Ranek przywitał go pięknym światłem i rześkim powietrzem.
Autor: Ewa Damentka