Staruszek z latarnią wyszedł na podwórko, żeby przejść do zwierząt, które hodował. Lubił z nimi rozmawiać. Będąc hodowcą, czuł, że robi to, co lubi. Ów człowiek miał jeszcze sad. Jego pielęgnacja i wrześniowe zbiory były pięknym przeżyciem.
Autor: Adam