Staruszek z latarnią wyszedł na podwórko, żeby zebrać zabawki, które na dworze pozostawiły jego małe wnuczęta. Zanosiło się na deszcz. „Szkoda, żeby zmokły pluszowe misie i szmaciane lalki, a samochodzikowi na baterie ulewa chyba też nie posłuży” – myślał sobie dziadek, podnosząc porozrzucane zabawki. Tymczasem w domu jego żona opowiadała wnukom bajki. Staruszek szybko posprzątał podwórko, bo sam chciał posłuchać żony, która była znaną w okolicy bajarką.
Autor: Ewa Damentka