Staruszek z latarnią – 1

Staruszek z latarnią wyszedł na podwórko, żeby otworzyć bramę i wpuścić spóźnionych turystów. Schronisko od dawna przyjmowało wędrowców, którzy zagubili się w górskim lesie. Nie prowadziła do niego żadna droga, nie wskazywał go żaden drogowskaz, nie opisywał żaden przewodnik, a mimo to schronisko zawsze było pełne ludzi. Niektórzy z nich mieli to szczęście, że wracali i trafiali do niego raz za razem, rozkoszując się przyjazną wielką izbą i miłym towarzystwem.

dla Krzysztofa napisała Ewa Damentka