Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która bawiła się haczykiem – obserwowała go, opływała dookoła, czasami trącała płetwą. Nie zwracała uwagi na wijącego się smacznego robaczka. Haczyk był dla niej bardziej interesujący. Nagle, błyskawicznie oddaliła się od haczyka i Merlina. Po chwili na dno opadła sieć niecierpliwego rybaka. „Ciekawe, skąd ona wie, kiedy trzeba odpłynąć?” – pomyślał Merlin, gdy kolejny raz przyglądał się, jak rybak usiłował złapać Złotą Rybkę.
Autor: Ewa Damentka