Skupiony Merlin – 31

Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która zmęczona pływała wte i wewte. Wreszcie ocknęła się i spojrzała smutno na Merlina.

– Ci ludzie sami nie wiedzą, czego chcą – powiedziała – Myślą jedno, mówią drugie, a oczekują trzeciego.

– Czarodzieje niestety robią tak samo – skomentował Merlin.

– Jak mam spełniać ich życzenia? Które z nich? To mówione, pomyślane, czy oczekiwane?

– Wiesz, Rybko, ja zawsze skupiam się na tym, co jest pragnieniem ich serca. U Wróżek i Czarodziejów zwykle pragnienie serca jest jednocześnie największą potrzebą.

– Czy u ludzi też tak jest? – zapytała Złota Rybka.

– Mam taką nadzieję – mruknął Merlin.

Autor: Archiwista SC