Skupiony Merlin – 28

Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która spełniała właśnie życzenie swojego klienta. Otrzymywał to, na czym bardzo mu zależało – coś, co zapewni bezpieczeństwo jemu i rodzinie. Jego twarz jeszcze wyrażała bezbrzeżne zdumienie i niedowierzanie. Coś, co jeszcze niedawno wydawało się nierealne, właśnie stało się prawdą. Oswajał się z tym stopniowo i na jego twarz powoli zaczęła wypływać spokojna radość.

Autor: Ewa Damentka