Rozległą dolinę – 37

Rozległą dolinę otulały wieczorne mgły. Na niebie rozświetlały się kolejne gwiazdy, a to był zlot szeryfów w amerykańskim miasteczku. Wielka gwiazda każdego z nich lśniła na niebieskim mundurze. Białe włosy jak mgła powiewały dotykając policzków, zatrzymując się na dołeczkach powstających od uśmiechu. Teraz byli przepełnieni radością z otrzymanej emerytury.

Autor: Stokrotka