Początkujący kucharz przygotowywał obiad. Z zapałem płukał, obierał, tarł, kroił, siekał, blanszował, podgotowywał i podsmażał, z uwagą dodając do potrawy kolejne składniki. Zaglądał przy tym do swojej książki kucharskiej, żeby wspomóc swój zapał zawartymi w niej opowieściami z historii rodziny, z doświadczeń swoich przodków.
Kiedyś, po odejściu babci porządkował jej dom i znalazł w kuchennej szafce stary zeszyt. A w nim, pisane babci ręką, przepisy. Jej rady i porady, jak gotować, co robić, a czego nie robić. Jak dekorować stół na różne okazje, ustawiać talerze, układać sztućce. Zawarte były również rady, jak usadzać gości, żeby uniknąć niezręcznych sytuacji i żeby wszyscy dobrze się czuli w swoim towarzystwie.
I tak powstał pomysł na jego własną książkę kucharską. Jego przepisy i babci uzupełniały się nawzajem, a kolorowe ilustracje dopełniały tekst. I gdy tak zaglądał do swojej książki, jego wdzięczność do babci rosła i rosła.
dla Andrzeja napisała Danuta Majorkiewicz