Początkujący kucharz przygotowywał obiad. Z zapałem płukał, obierał, tarł, kroił, siekał, blanszował, podgotowywał i podsmażał, z uwagą dodając do potrawy kolejne składniki. Zaglądał przy tym do swojej książki kucharskiej, żeby wspomóc swój zapał zawartą w niej treścią.
Nagle odłożył książkę, włączył radio i kontynuował pracę. Zrobił zupę i drugie danie, ale w pewnym momencie zauważył, że obydwa te dania przyprawił w ten sam sposób. Nie był z tego zadowolony.
Autor: Adam