Zapomniana czara zwycięstwa – 35

Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.

W pewnej chwili zwycięstwo, które uświadomiła sobie, stało się miękkie, delikatne i pachnące jak mydło niewiasty. Smakuje jak przepyszny tort z bitą śmietaną, która daje całkowicie stuprocentową rozkosz. Zwycięstwo osiągnęła poprzez pokonywanie różnych przeszkód, zakrętów, będąc w różnych stanach emocjonalnych – od euforii po depresję. Rzucało czarą, jakby wichura łamała drzewa, a teraz nastąpiła cisza i spokój.

Autor: Sokolik

Stary archiwista – 46

Stary archiwista kończył pracę i uważnie rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Jego uwagę przyciągnęło migotanie czerwonego światełka na jednej ze ścian. Podszedł bliżej i zobaczył przycisk, którego wcześniej tam nie było. Zaciekawiony wcisnął go. Ściana rozsunęła się. Za nią były nieznane mu, lekko uchylone drzwi. Otworzył je szerzej i zobaczył magazyn pełen dokumentów. Wszystkie były pisane w nieznanym mu języku. Z uznaniem odkrył, że archiwum było wzorowo uporządkowane. Katalogi były przejrzyste i bez trudu znajdował opisane na fiszkach dokumenty. Każda z teczek zawierała stronę z opisem jej zawartości. Mógł swobodnie znajdować dowolne dokumenty i ich fragmenty. Nie mógł tylko ich przeczytać, bo pisane były w nieznanym, niezrozumiałym języku. A może to był szyfr? Pokazał archiwum swoim kolegom. Ze zdziwieniem odkryli, że każdy z nich widział na kartkach zupełnie coś innego. Jednak również każdy z łatwością orientował się w tym niezwykłym archiwalnym zasobie. Ciekawostka. Zdaje się, że długo będą o tym rozmawiać podczas śniadania i przerw na kawę.

Autor: Ewa Damentka

Początkujący kucharz – 42

Początkujący kucharz przygotowywał obiad. Z zapałem płukał, obierał, tarł, kroił, siekał, blanszował, podgotowywał i podsmażał, z uwagą dodając do potrawy kolejne składniki. Zaglądał przy tym do swojej książki kucharskiej, żeby wspomóc swój zapał zawartymi w niej przepisami przekazywanymi w jego domu z pokolenia na pokolenie. W tej książce była cała kulinarna historia jego rodziny. Dobrze, że niedługo już znowu są święta i wszyscy razem spotkają się przy wigilijnym stole.

dla Andrzeja napisał Patisonek

Zapomniana czara zwycięstwa – 34

Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.

W pewnej chwili powstało pytanie, jak promień słońca mógł zauważyć akurat tę czarę. Czyżby w jakiś sposób zasłużyła, aby ją docenić? Pewnych rzeczy nie da się wytłumaczyć, ale one mimo to funkcjonują. Po prostu przedmioty i ludzie dostają dawkę słońca. Sami sobie możemy odpowiedzieć na pytanie, czy dzisiejsze chwile chwały były mniej lub bardziej zasłużone.

Autor: Adam

Czytelnik z pewnym ociąganiem – 11

Czytelnik z pewnym ociąganiem i widoczną niechęcią zamknął książkę. Nadal trzymał ją w ręku, gdy zadzwonił telefon. Dzwoniła jego narzeczona z informacją, że trochę się spóźni. Czytelnik odłożył książkę i wziął się za sprzątanie mieszkania. Pomyślał z ulgą, że zdąży. Chciał dobrze wypaść w jej oczach.

Autor: Młody Adept

Młoda kobieta – 72

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Zobaczyła okrąg z napisem: „Spełniam marzenia”. Weszła więc do niego. Dostała to, czego chciała – szczęśliwe dzieciństwo i zgodną, kochającą się rodzinę…

Autor: Jan Smuga

Czytelnik z pewnym ociąganiem – 10

Czytelnik z pewnym ociąganiem i widoczną niechęcią zamknął książkę. Nadal trzymał ją w ręku, gdy poczuł skurcz w żołądku. Był głodny, czytał kilka godzin, zapominając o jedzeniu. Popatrzył z żalem na książkę i odłożył ją. Poszedł do kuchni i przygrzał obiad. Potem rodzina wróciła do domu i w gwarze rozmów i telewizorów gadających z dwóch pokojów zniknął ten czarodziejski nastrój, jaki towarzyszył mu podczas lektury. Obiecał sobie, że wróci do książki, kiedy tylko będzie mógł i kiedy jednocześnie w domu będzie cicho…

Autor: Ewa Damentka